Lifestyle, bo to ja

Zacznij żyć według twoich reguł

 

Zacznij żyć według swoich reguł

Zmień to, co do tej pory wydawało ci się nie do ruszenia.

Bo czy wydaje ci się, że to co do tej pory masz, wypełnia cię i daje radość ?Pomyśl.

Czy rano, kiedy dzwoni budzik, chciałbyś nim najchętniej trzasnąć o ścianę ? Czy zwlekasz się w końcu wściekły z łóżka i na wpół nieprzytomny idziesz do łazienki, tam patrzysz w lustro i klniesz po cichu ? Bo znowu to samo. Czy chcesz, czy nie chcesz, musisz jechać. Do pracy.

Więc wykonujesz te same monotonne czynności, które niczym nie różnią się od siebie, niezależnie od tego czy to piątek czy środa, jesz w pośpiechu śniadanie i wskakujesz  do auta. Czekasz w korkach, mijasz podobnie jak ty zdenerwowanych kierowców i widzisz w ich twarzach zmęczenie dniem, który jeszcze się nie zaczął.

Albo siedzisz w autobusie lub  metrze i wpatrujesz się niewidzącym wzrokiem w kartki książki, którą już dawno chciałeś przeczytać.

Jedynym, co cię pociesza i dodaje sił, jest  myśl, że to już na szczęście czwartek. A skoro czwartek, to jeszcze tylko jutro i  wreszcie się wyśpisz, wreszcie przeczytasz książkę, wreszcie pójdziesz do kina, wreszcie pobawisz się z dziećmi, wreszcie porozmawiasz z żoną,wreszcie usiądziesz w ogrodzie i nie będziesz robić nic.Wreszcie będziesz wolny.

 Wolny. Wolna.

Ale czy szczęśliwy? Szczęśliwa ?

 Czy można być szczęśliwym pracując tylko dla pieniędzy?

Oczywiście, pieniędzy potrzebujemy wszyscy, wiadomo.

Ale jeśli pracujesz tylko po to, żeby w piątek odetchnąć, to powiedz sobie STOP.

 Zmień to i zacznij żyć według twoich reguł.

Bo masz pięć dni zmarnowanego czasu i dwa dni wolności. Żałosne. Pięć i  dwa.

Zakładam, że praca, którą wykonujesz daje ci finansową stabilizację. Bo jeśli nie, to jeszcze gorzej.

Ale pięć dni nieustannych myśli o tym, kiedy wreszcie przyjdzie czas na odpoczynek? Bez sensu.

A wiesz, dlaczego ? Bo marnujesz coś bardzo cennego. Coś, co mamy ściśle ograniczone w życiu. To nasz czas. on nigdy się nie cofnie. Pieniądze możesz mieć, jeśli znajdziesz drogę dojścia do nich. Czas nigdy.

Masz go tak niewiele, choć, kiedy jesteś młody, wydaje ci się, że limit jest nieograniczony.

Tak nie jest.

I kiedy myślisz, że przecież za to, że tak ciężko pracujesz, możesz sobie sfinansować  ciekawe hobby, możesz pojechać na wspaniały urlop, to wierz mi, czas spędzony w pracy, której nie cierpisz, ale przynosi ci pieniądze, jest czasem wyrwanym z twojego życia.

Czasem, który jest złodziejem twojego zdrowia, jeśli nie fizycznego, to psychicznego.

Bardzo często pojawia się syndrom wypalenia. Jakże znamienne dla menadżerów wielkich korporacji. Oni mają wszystko. Mają też władzę nad innymi…

Zacznij żyć według twoich reguł

Jednak nigdy nie są wolni.

 No tak, mówisz, ale to przecież tylko osiem godzin. Osiem godzin to dużo, ale reszta należy do ciebie.

Tak myślisz ? Naprawdę?

No to zobacz. Pracę zaczynasz o ósmej. Musisz wstać o 6.30, a jeśli masz daleko, to o 6.00. Przygotowania, jazda , potem te osiem godzin.

Wracasz , znowu godzina, bo po drodze jeszcze trzeba coś kupić, więc czasami zajmie ci więcej niż godzinę.To więc nie osiem, a dziesięć godzin, które związane są bezpośrednio, albo pośrednio z pracą, której nie cierpisz. czy warte są 48 godzin wolności w weekend?

Nie, nie namawiam cię do lenistwa, wręcz przeciwnie. Ja sama jestem pełna energii i nie znoszę nic nie robić.

Myśl, że praca jest wyłącznie po to, aby przynosiła nam pieniądze, jest największym błędem , jaki popełniają dzisiaj ludzie w naszym, wysoko rozwiniętym świecie.

Bo pieniądze  nigdy nie przyniosą ci szczęścia, jeśli nie robisz tego, co lubisz. A tak właśnie myślimy. Jedziemy raz w roku na urlop, w trakcie którego liczymy dni, ale odwrotnie: ile jeszcze zostało do dnia zero, kiedy znowu będziemy musieli wrócić do pracy, której nie znosimy, ale którą musimy wykonywać.

Rzeczywiście ? Musimy ?

Kupujemy sobie nowy samochód, albo nowe ubrania, albo nowe meble, wpisz tu, co chcesz. Niestety, radość, że to wszystko mamy, nie trwa nigdy długo. Nigdy.

Zacznij życ według twoich reguł

Mówisz, że to nie tak, że jednak dzięki twojej pracy możesz sfinansować swoje hobby, możesz wysłać dzieci  do lepszej szkoły, możesz zapłacić za lekcję gry  na fortepianie.

Jednak kiedy, aby to osiągnąć, idziesz pięć dni w tygodniu do pracy, której nie cierpisz, to sprawiasz, że pieniądz rządzi twoim  życiem, że jesteś niewolnikiem.

A praca może być inna. Może stać się przyjemnością, może sprawiać satysfakcję, może dawać radość innym.

I nie mówię, że ma być lekka. Nie, praca może być wyczerpująca, ale w sposób, który daje  radość.

Znasz to powiedzenie ?

 Spraw, żeby twoje hobby stało się twoim zawodem, a nigdy nie będziesz zmuszony pracować.

Joanna  urodziła dzieci, ślicznego chłopca i dziewczynkę. Była szczęśliwą matką i żoną, jednak  świat pędził do przodu i nie czekał na nią. Chwytała się różnych zajęć, robiła kursy wszelakie, w nadziei, że dadzą jej stabilizację i zadowolenie, ale to nie było to. Przynosiła do domu jakieś pieniądze, ale była coraz bardziej nieszczęśliwa. Kiedy wracała  po wyczerpującym dniu z wiecznie niezadowolonym szefem, swój stres odreagowywała w jedyny sposób, który przynosił jej ukojenie i pozwalał jej zapomnieć, że to dopiero poniedziałek.

Joanna lubiła tańczyć. Kochała taniec już jako mała dziewczynka.

Więc postanowiła zaryzykować.

W domu wieczorami włączała You Tube i ćwiczyła.

Ćwiczyła.

Kiedy stwierdziła, że jest wystarczająco dobra, zdała egzamin na instruktora zumby i fitness.

Otworzyła własną firmę, prowadzi zajęcia, na które przychodzą tłumy. Robi to, co lubi i do tego daje radość innym. A przy tym wygląda wspaniale, ma wysportowane ciało, które przypomina 20 letnią Spartankę, choć dzisiaj obchodzi swoje …  nie, nie powiem ci, które urodziny. Tę  wspaniałą kobietę. trzeba zobaczyć.

Nawiasem mówiąc, to moja kuzynka…

Ja zawsze lubiłam czytać i pisać. To była moja namiętność.

Jako mała dziewczynka podkradałam  rodzicom książki dla dorosłych i po kryjomu czytałam. Co oczywiście nie było wcale dobre dla dziecka.

Moi rodzice dbali o to, żebym czytała. Kupowali książki, w naszym domu było ich bardzo dużo. Kiedy dorosłam, nie było dla mnie innej drogi jak studia na wydziale filologicznym.  Rzecz jasna była to filologia polska. Jakaż inna miałaby być ? Kochałam to. Chciałam pisać.

Jednak potem spędziłam lata na emigracji i powoli zapominałam o tym co chciałam robić. Na świat przyszły dzieci, poszłam do pracy, której  nienawidziłam.

Miałam  pięć dni niewolnictwa i dwa wolności.

Byłam nieszczęśliwa do szpiku kości. Zawsze czekałam na piątek i to było moim jedynym pocieszeniem w czasie długiego, ciągnącego się jak guma do żucia tygodnia.

Dzisiaj wiem, że nawet, gdybym dostała wtedy dużą podwyżkę, nadal byłabym nieszczęśliwa. Bo czy przestałabym czekać na piątek ?

 A cała sztuka życia polega na tym, żeby cieszyć się na nowy dzień. Na każdy nowy dzień. Także poniedziałek.

Wróciłam do Polski i  napisałam książkę. Znalazło się wydawnictwo, które  uznało, że warto ja wydać Piszę bloga. Pracuję bardzo dużo. Piszę kolejną książkę, która, mam nadzieję również spodoba się czytelnikom, jak ta pierwsza.

Nie zawsze jestem zadowolona z efektów mojej pracy, ale stale staram się być lepsza. To, co robię, jest moje. Jest tym, co mnie wypełnia i daje radość. Cieszę się , kiedy zaczyna się nowy dzień, czy to wtorek czy sobota czy środa. Bo mam idee, które urzeczywistnię. One są moje. I to zmienia wszystko. Jestem zmotywowana do pracy.

A jeśli komuś moim pisaniem sprawię  radość, albo pomogę, to będzie absolutnie wspaniale.

Oczywiście, moje marzenia mogą się spełniać tylko dlatego, że  finansowo wspiera mnie moja kochana rodzinka, której  z serca dziękuję. Jestem przekonana,że niedługo będę mogła im to wszystko  wynagrodzić.

Nie bój się więc.

Pamiętaj, że masz  określoną ilość czasu tu, na Ziemi. Doba ma tylko 24 godziny. Nie marnuj ich na coś, co nie sprawia ci radości. Zamień swoje hobby na pracę, nawet kiedy to nie będzie łatwe.

Jeśli musisz, na początku wykonuj dodatkową pracę, ale serce oddaj temu co lubisz. I powoli zmieniaj kolejność rzeczy. Niech twoje hobby stanie się pracą.

 Zacznij spełniać twoje marzenia. Nie bój się.

Pozdrawiam – Agnieszka

i zapraszam tu

http://greenelka.com/jak-byc-nielubianym-niezawodne-sposoby/

 

 

1 thought on “Zacznij żyć według twoich reguł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *