Z cyklu dzikie rośliny lecznicze. Koniczyna, czyli kwiatek pięknej pani

Please follow and like us:
20

Z cyklu dzikie rośliny lecznicze. Koniczyna, czyli kwiatek pięknej pani

Koniczyna jest tak pospolitym dzikim kwiatkiem, który kwitnie  sobie wszędzie przez całe lato, że chyba mało kto zwraca na nią uwagę.

Jest i tyle. Najwyżej szukasz czterolistnej, na szczęście.

Tymczasem koniczyna łąkowa, bo tak brzmi jej prawidłowa nazwa, ma wiele cudownych właściwości dla zdrowia.z cyklu dzikie rosliny lecznicze

Wiedziano o tym już w średniowieczu, kiedy stosowano ją jako środek  oczyszczający, moczopędny i wykrztuśny.

W medycynie ludowej od wieków bardzo szanowano koniczynę za jej właściwości  uszczelniające naczynia krwionośne, przeciwobrzękowe, mlekopędne dla matek karmiących i uspokajające.

Dzisiaj te możliwości pospolitego kwiatka są nadal wykorzystywane. Jednak nie tylko te.

W formie okładów i kąpieli, koniczyna łąkowa pomaga w problemach skórnych, na przykład w łuszczycy, egzemach, wysypkach, przy oparzeniach i trudno gojących się ranach.

Pomaga przy zaburzeniach trawienia, braku apetytu i zaparciach.

Jednak największe przysługi wyświadcza koniczyna łąkowa paniom.

A to dlatego, że zawiera naturalne hormony roślinne, czyli izoflawony, które działają na organizm podobnie jak estrogeny.

Dlatego koniczyna może być wspaniałą przyjaciółką pań w okresie menopauzy, bo łagodzi dolegliwości związane z tym okresem. Pomaga też w nieregularnej menstruacji, łagodzi objawy przedmiesiączkowe i przeciwdziała osteoporozie.

A jakby tego było mało, ze względu na fitohormony w niej zawarte, działa odmładzająco, ujędrniająco i oczyszczająco na skórę.

Dlatego często wykorzystuje sie ją jako składnik kosmetyków naturalnych.

Kwiatki koniczynki zbieraj w słoneczne dni, przed południem. Czasu na to jest bardzo dużo, bo prawie całe lato, do połowy września.

z cyklu dzikie rośliny lecznicze

Co możesz zrobić z koniczyny

Nalewka.

Ja robię ją każdego lata. Wzmacnia, usuwa toksyny z organizmu, poprawia przemianę materii i obniża cholesterol.

Składniki

500 g świeżej koniczyny

1 litr wódki.

Wykonanie.

Jest to chyba najprostsza nalewka pod słońcem.

Kwiaty wkładasz do dużego słoja, zalewasz wódką, zakręcasz szczelnie, odstawiasz w ciepłe miejsce i czekasz półtora miesiąca. Po tym czasie nalewkę filtrujesz przez gazę i przelewasz do buteleczek.

Terapię nalewką z koniczyny należy stosować przez pół roku, pijąc po 30 kropli na 1/4 szklanki ciepłej, przegotowanej wody, 3 x dziennie.

Napar z koniczyny polnej

Pomocna w przypadku dolegliwości kobiecych, ale i na odmłodzenie.

Składniki

3 łyżeczki koniczynki

szklanka wody

Wykonanie

Kwiatki koniczynki zalewasz wrzątkiem i odstawiasz pod przykryciem na 15 minut. Pijesz 3 x dziennie ciepły wywar do złagodzenia objawów. Możesz też dodawać wywar do kąpieli.

z cyklu dzikie rosliny lecznicze. Koniczyna

Tonik do przemywania twarzy.

Ujędrniający i rozjaśniający skórę. Ja stosuję z przerwami cały czas i bardzo sobie chwalę.

Składniki

Garść kwiatków koniczyny,

łyżka soku z cytryny,

szklanka wody.

Wykonanie

Kwiaty zalewasz wrzątkiem i zostawiasz pod przykryciem 15 minut do naciągnięcia. Kiedy przestygnie, dodajesz sok z cytryny. Tonik możesz przechowywać  w lodówce dwa tygodnie.

Przyjemnych zbiorów – Agnieszka

Zapraszam  Cię też tutaj

http://greenelka.com/proste-sposoby-piekny-wyglad-o-poranku/

 

Źródła i inspiracje:

Łukasz Łuczaj ” Dzika kuchnia”. Magdalena Gorzkowska ” Zioła. Jak zbierać, przetwarzać, stosować.”

 

 

 

 

(Visited 120 times, 1 visits today)
Please follow and like us:
20

Only registered users can comment.

  1. Nie przypuszczałam nawet, że koniczyna ma tak wiele właściwości leczniczych i można na tyle różnych sposobów ją „wykorzystać”.

  2. Uwielbiam koniczynę, Już sam jej widok mnie wzrusza. A jak jeszcze sobie przypomnę, że bardzo ją lubiła moja Mama…. to ją po prostu kocham…
    Dziękuję Ci za te wszystkie informacje o koniczynce i za przepisy.
    Serdeczności

  3. Koniczyna rzeczywiście kwitnie aż do jesieni. Nie dość, że upiększa przestrzeń to jest pożyteczna. I też jej widok mnie wzrusza. W dzieciństwie plotłam z niej wianki. Ach, ile było zabaw w rusałki i królewny.Piękne czasy!:-)

      1. Trzeba spróbować i upleść, tym bardziej, że poza koniczyną kwitnie teraz pełno innych polnych kwiatków. A potem zatańczyć na łące albo w lesie. tam, gdzie nikt nie widzi, tylko las i …psy!:-))

  4. Bardzo lubię koniczynę, jest jej pełno i niech tak zostanie. 🙂 Jak zawsze u Ciebie ciekawy post. Zrobię sobie taki tonik, ciekawi mnie jak skóra zareaguje. 🙂 Pozdrawiam cieplutko.

    Ps. piękne zdjęcia. <3

  5. skąd bierzesz na to czas?
    na zbieranie, przygotowanie, konsumpcję nawet – co odcinek, to zdrowe cudo, które trzeba koniecznie samemu zrobić i korzystać – i to tak po księgowemu – 30 kropli ćwierć szklanki wody, trzy razy dziennie
    a gdyby tak saute – 90 kropli do kieliszka i razowym chlebem zakąsić? raz a dobrze?

  6. Ja też jak byłam mała to wysysałam taki nektar z kwiatów był taki słodkawy, ale nie wiedziałam wtedy, że jest on taki zdrowy 🙂 Teraz koniczynkę i kwiatuszki wcina nasza żółwica, to na pewno jej wyjdzie na zdrowie 🙂

    Ściskam Cię ciepło 🙂

    1. Niektóre zażyję ja, niektóre Ty, a jeszcze następne ktoś inny, kto czyta to co piszę. Dla każdego potrzebującego coś dobrego i właściwego. Po to przecież to piszę:)

  7. Nie wiedziałam, że koniczyna ma takie zastosowania, a rośnie w pobliżu mojego domu, jak chodzę na spacery to widzę ten fiolet ;D.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *