Psy

Tej wiosny u Heni

Tej wiosny u Heni

 Pewnego dnia Moja Pani zawołała mnie.

Jak zwykle słuchałam uważnie, bo ja zawsze jestem grzeczna.

Pani powiedziała,że wiosna wreszcie przyszła i pójdziemy na spotkanie z nią do lasu. Dlaczego nie, pomyślałam.

Kocham Moja Panią i kocham wycieczki z nią.

 

Szczególnie teraz, bo zimą niespecjalnie lubię. Mam bardzo krótkie futerko i jest mi wtedy po prostu zimno. Pani zakłada mi wtedy bardzo gustowną kurteczkę. Muszę ją nosić-tak powiedział Pan Weterynarz, kiedy miałam ciężkie zapalenie krtani.

Wycieczki z Moją Panią są zawsze super ciekawe.

 

Tej wiosny u Heni

 

W lesie spotykamy różne zwierzęta. Ozzy lubi je gonić, ale ma bardzo krótkie nóżki i nie ma żadnych szans , żeby na przykład dogonić sarnę., A zresztą, nawet , gdyby mu się udało, cóż by zrobił? A w dodatku denerwuje Moja Panią, ktora bardzo się wtedy martwi, że Ozzy zginie w lesie.

Jednak trochę się zamyśliłam. Zastanawiałam się czy jednak nie lepiej zostać w domu.

Z kuchni dochodziły wspaniałe zapachy. To Pan gotował…Wiecie, jakie przysmaki wychodzą spod jego ręki?  Mmmm, mniam, mniam , czasami spadnie nam jakiś  kąsek…

Jimmy powiedział,że nigdzie nie pójdzie. W ogrodzie są inne atrakcje…

 

 

 

Malutki powiedział,że też nie pójdzie, bo wybiera się w podróż z czerwoną  walizką.

 

Poszliśmy.

Jak zwykle musiałam na wszystkich uważać. To cięzkie zadanie dla takiej małej suczki jak ja. Moja mama Sally wlecze się na samym końcu, ale ona zwsze taka jest. Najbardziej lubi wylegiwać się w swoim koszyku przy piecu.

 

 

Ozzy jest zresztą taki sam

Idziemy.

Ozzy odbiega daleko , więc muszę się mocno natrudzić,żeby wszystkich przypilnować. Tym bardziej, że pani na mnie liczy.

Zawsze mi to powtarza.

-Henia uważąj na wszystkich, proszę .

 

Ale wiosnę znalezliśmy…

Pozdrawiam Henia i Agnieszka

może zajrzysz też tutaj

http://agnieszkamoitrot.pl/henia/

 

 

2 thoughts on “Tej wiosny u Heni

  1. Z takim psiakiem to ci na pewno nigdy nie nudno, Agnieszka. A i twoje psy mają dobrze – widać to.

    Szkoda, że mamy w Polsce wciąż takie zacofanie – zwłaszcza na wsi, gdzie się traktuje zwierzaki jak kawałek mięsa bez uczuć i tyle.

    A kiedy przeczytamy kontynuację Henii?

    pozdrawiam

    1. Tak, Henia jest po prostu rewelacyjna. Już jako mały piesek była bardzo interesująca. Nie wyglądała w ogóle jak szczeniak, była taka jak teraz, tylko mniejsza.Ale niesamowicie mądra.I rzeczywiście nie nudzę się z nią. Rozumiemy sie bez słów.Piszę drugą część jej przygód.
      A co do nieszczęśnej sytuacji zwierząt w Polsce, jest niedobrze. Szczególnie na wsi widać to bardzo wyraznie. Pies, kot jest tylko przedmiotem,nie wartym splunięcia.Kiedy przejeżdżąm prze wioski, widżę naprawdę wypasione domy, drogie auta, a z tyłu stoi bylejaka buda i pies na łańcuchu.Może powinny być wysokie podatki na psy, wtedy ludzie zastanowiliby się nad tym co robią.
      Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *