Szlachetne zdrowie

Pokonać fobię , czyli historii Anny ciąg dalszy

Czy są naturalne sposoby, żeby pokonać fobię?

 

 

Annie pomógł paradoksalnie fakt, że w pewnym momencie znacznie  przytyła i stała się bardzo nieatrakcyjna.

 

Historia Anny tutaj:

http://agnieszkamoitrot.pl/mozesz-zrobic-zeby-zwalczyc-lek-przyklad-rakiem/

 

Zaczęła próbować różnych diet, które chwilowo przynosiły efekty, ale kilogramy wracały ze zdwojoną siłą.

 

A jej wierna towarzyszka, fobia, jak była, tak była. Niezależnie od diety. Anna nadal chodziła na seanse hipnozy, piła różne mikstury homeopatyczne w nadziei,że coś się zmieni.

 

Dopiero w momencie, w którym całkowicie i radykalnie zmieniła swoje pożywienie, kiedy wyrzuciła z lodówki wszystko, co tak naprawdę jedzeniem nie jest, a tylko atrapą, schudła.

 

O tym jak to zrobić, aby osiągnąć sukces i schudnąć , piszę tutaj

http://agnieszkamoitrot.pl/jak-schudnac-zdrowo/

 

Kiedy Anna schudła, jednocześnie poczuła bardzo duży przypływ energii i sił. Wcześniej wstawała rano niewyspana, w dodatku w złym humorze. Teraz budziła się z apetytem na nowy dzień. Niezależnie od tego, czy padał deszcz, czy świeciło słońce.

 

To, co przedtem wywoływało u niej dreszcz zniechęcenia, do czego podchodziła jak do osy, stało się może nieatrakcyjnym, ale koniecznym do wykonania zadaniem, któremu chętnie poświęcała część swojej energii. Nawet takie czynności jak sprzątanie, przestały być dla Anny koszmarną nudą. Teraz podczas mycia podłogi włączała muzykę i poruszała się w jej rytm. Nie znaczy to oczywiście, że z jej życia zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystkie problemy. Oczywiście nie, ale Anna widziała je we właściwym świetle. Nie siadała jak przedtem zrozpaczona i płakała w poczuciu niemocy i beznadziei,lecz szukała rozwiązania.

 

woman-1377309_1920

 

Stała się pogodniejsza i zauważyła, że lubi się  śmiać.

 

Przestało ją denerwować byle głupstwo. Nie zastanawiała się nad związkiem swojej nowej diety ze zmianami w swojej psychice, (jako urodzona romantyczka lubiła określać to jako duszę), po prostu cieszyła się, że jest szczupła, czuje się dobrze i to jej wystarczało.

 

Któregoś dnia dowiedziała się, że żona znajomego zachorowała na bardzo złośliwą odmianę raka mózgu. Anna pojechała do niej i jak mogła, tak starała się pomóc. Pocieszała, dodawała odwagi, dzieliła się istotnymi wiadomościami, o których się dowiedziała, a które mogły być pomocne. I nagle stwierdziła, że coś jest inaczej niż przedtem.

 

Nie obmacywała swojej głowy w poszukiwaniu guza, nie szukała u siebie symptomów, które potwierdziłyby jej przypuszczenie, że jest na to samo chora, co znajoma. Tak było przedtem. Teraz nie.

 

Nie bała się już. Wyglądało na to, że udało jej się pokonać fobię.

 

Co jest, pytała siebie samej? Bo, że coś się zmieniło, było pewne jak to, że dwa plus dwa równa się cztery.

 

Anna uzmysłowiła sobie, że te zmiany zaczęły się od tego momentu, kiedy zmieniła swoją dietę. Kiedy wyrzuciła ze  szafek i lodówki  śmieciowe produkty.

Kiedy pokochała zielone smooothie

http://agnieszkamoitrot.pl/dlaczego-zielone-smoothie/

I bardzo się zdziwiła. Bo co prawda, wiedziała już, że zdrowe pożywienie, pochodzące z natury,jest w stanie  uzdrowić ciało. Ale nie wiedziała, że  może to także uczynić z duszą, z psychiką.  Bo przecież w jej przypadku tak się stało.

 

Fobia, która towarzyszyła jej kilka dobrych lat i niszczyła  życie, odeszła.

 

Anna przestała się panicznie bać. W ogóle przestała się bać.

 

Więc zaczęła  interesować  się tym, jak sposób żywienia wpływa na psychikę, jak może pomóc pokonać fobię  i  lęk.

 

I dowiedziała się wielu ciekawych rzeczy.

 

Że mózg, nasz szef wszystkich szefów, potrzebuje witamin i minerałów, bez których świruje. Naprawdę.

 

Że  ich braki mogą sprawić, że nie tylko ciało zachoruje, ale i dusza. Krótko i dosadnie mówiąc, te braki mogą doprowadzić do obłędu i fobii.

 

 Dieta może zmienić strukturę mózgu i jego funkcjonowanie.

Pokonać fobię.czyli Historii Anny ciąg dalszy

 

W szkole w Appleton, (Wisconsin) przeprowadzono eksperyment.  Zamiast typowej diety schabowego i frytek,  zaczęto podawać dzieciom kasze, rośliny strączkowe, bardzo dużo zielonych warzyw, owoce, trochę ryb. Ze szkolnego sklepiku znikły czipsy i gazowane napoje, których  dzieci  piły dotąd hektolitry.

Co się okazało?

 

Zmniejszyła się agresywność w szkole, dzieci stały się spokojniejsze, bardziej skoncentrowane, a w miarę upływu czasu poprawiły się też  ich wyniki w nauce.

 

 

Bo mózg nie potrzebuje kotletów, frytek i coli, ale lubi, kiedy daje mu się pożywienie pełne witamin i minerałów. Wtedy może pracować wydajnie i  czynić dla nas cuda.

To czego nasz mozg potrzebuje to :

 

witaminy z grupy B. Czyli B12, B11, B6.

Wszystkie niezbędne do dobrego funkcjonowania mózgu i naszego dobrego samopoczucia.

 

Jeżeli na przykład zainteresujemy się tylko z grubsza  witaminą B11, czyli kwasem  foliowym, to zobaczymy, że jest ona po prostu niezastąpiona. Nie tylko dla mózgu , ale i dla całego systemu nerwowego, dla rozwoju dzieci mieszkających jeszcze w brzuszkach mamuś. Oprócz tego wspiera ta witaminka produkcję czerwonych ciałek krwi, pomaga w pracy żołądka i wątroby, naszej pracowitej sprzątaczki, a nawet zapobiega nowotworom. Nie mówiąc o tym, że dba o nasze dobre samopoczucie.

 

Jest w zielonych warzywach, szpinaku, brokułach, sałacie, jarmużu, ale też w roślinach strączkowych, bananach, szparagach, brukselce, burakach, kapuście, ziarnach słonecznika, grochu, fasoli, pomarańczach. Też w żółtku jajka.

 

Mózg potrzebuje magnezu.

 

Magnez pilnuje nas bardzo mocno. trzyma w ryzach  nerwy i nie dopuszcza do tego, żebyśmy się prędko męczyli.

 

Jest w razowych produktach, kaszach, orzechach, bananach, warzywach, daktylach, migdałach.

pokonać fobię

 

Mózg lubi selen.

 

Kiedy jest go mało, mamy  lęki. Anna nie wiedziała o selenie nic, kiedy żyła każdego dnia ze swoja fobią. W pizzy ze sklepu, którą uwielbiała, nie było selenu.

A najwięcej znajduje się  go w orzechach brazylijskich. Nie potrzeba ich wiele jeść, wystarczy jeden, dwa dziennie, a nasz mózg będzie zadowolony. Selen jest też w ziarnach słonecznika albo w rybach. Nie, o tym Anna też nie miała pojęcia.

 

Mózg lubi kwasy tłuszczowe omega 3,

które zabraniają dostępu do nas depresji i zmniejszają ryzyko, że wpadniemy w złość i walniemy męża po głowie jak nam 10 x powie, że już zaraz, już wyniesie  śmieci. Tylko jeszcze …

Te niezbędne kwasy znajdują się  w rybach, a w wersji dla wegetarian w nasionkach  chia i siemieniu lnianym.

 

 

Więc nic dziwnego, że kiedy Anna radykalnie zmieniła swoją dietę, opuściła ją fobia, o której myślała, że będzie jej towarzyszyć do śmierci.

Wyrzucając ze swojej lodówki produkty śmieciowe, pozbyła się nadwagi,fobii, brzydkiej cery, zmęczenia, apatii i braku formy.

 

Zyskała pogodę ducha, energie, szczupłą sylwetkę, piękne włosy, zdrowe paznokcie włosy i wygląd osoby  10 lat młodszej niż jest.

 

To chyba dużo, myślę…

 

Pozdrawiam – Agnieszka

 

Zajrzysz też tutaj ?

http://agnieszkamoitrot.pl/3-proste-przepisy-na-sniadanie/

i tutaj : Niewidomy Pikuś spędził całe swoje życie na łańcuchu, może  dasz mu dom, na ktory zasłużył ?

https://www.facebook.com/events/1050001655065440/

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *