Szlachetne zdrowie

Przepis na długowieczność i zdrowie po niebiesku

Przepis na długowieczność i zdrowie po niebiesku

Niestety nie znam  żadnego stulatka, a chciałabym.

Choć średnia wieku ludzi dzisiaj żyjących wydłuża się, to przecież nawet jeśli widzi się kogoś, kto osiągnął wiek powiedzmy osiemdziesięciu lat, z reguły jest to człowiek schorowany, spędzający swój czas albo w kolejkach do lekarzy,( raczej wielu specjalności), albo też przed telewizorem , bo dolegliwości wszelkiego rodzaju nie pozwalają na przyjemności , które wymagają ruchu.

Człowiek taki rusza się tylko tyle ile musi i do tego powoli.

A jednak są na świecie miejsca, gdzie żyją stulatkowie, nie tylko w ponadprzeciętnej liczbie w porównaniu do reszty populacji świata, ale są  to do tego  stulatkowie w pełni zdrowi.

Ci dziarscy staruszkowie pielą pełni zapału swoje ogródki, jeżdżą na rowerze, niektórzy wciąż  jeszcze pracują bo kochają to robić, spotykają się z przyjaciółmi, słowem, korzystają z życia.

Nie w głowie im rezygnacja i kwękanie.

Czym  różnią się od innych mieszkańców Ziemi  i co jest tajemnicą ich długowieczności  i zdrowia?

W roku 2005 amerykański pisarz i podróżnik z Minnesoty, Dan Buettner, wraz z grupą badaczy, wyruszył na wyprawę w poszukiwaniu długowieczności.

Przemierzył cały glob, a efektem tego jest książka ” Niebieskie strefy.  9 lekcji długowieczności”.

Zapraszam w podróż. Zaczynamy.

Przepis na długowieczność i zdrowie po niebiesku, po raz pierwszy.

SARDYNIA

Ludzie tam mieszkający zajmują się głównie rolnictwem, przede wszystkim hodowlą owiec i kóz. Codziennie przemierzają od 8 do 10  kilometrów w górzystym terenie.

Żyją w rodzinach wielogeneracyjnych, dziadkowie i babcie nie są wypychane w miejsca, które w naszej wspaniałej nowoczesnej cywilizacji nazywają się domami spokojnej starości. Nie, oni cieszą się estymą i wielkim szacunkiem, służą radą i pomagają w wychowywaniu dzieci.

Przepis na długowiecznosc i zdrowie po niebiesku

Sardyńczycy jedzą prosto .

Dużo roślin strączkowych, warzyw, pieczywo razowe, kozie i owcze sery i mleko. Rzadko mięso. Codziennie wychylają szklaneczkę albo dwie czerwonego wina. Od stołu wstają syci, ale nie przejedzeni.

Dużo czasu spędzają z przyjaciółmi, a stres i konflikty rozładowują swoim specyficznym rubasznym humorem.

Przepis na długowieczność i zdrowie po niebiesku, po raz drugi.

WYSPA OKINAWA W JAPONII, PÓLWYSEP RIUKJU.

Mieszkańcy cieszą się najdłuższą w świecie średnią długością życia. Mężczyźni osiągają średnio wiek 78 , a kobiety 86 lat !  Co najwspanialsze, ci starsi ludzie są sprawni i całkowicie niezależni.

Jaka jest  ich recepta ?

Uśmiechaj się, myśl pozytywnie, jedz dużo warzyw i bądź miły dla ludzi.  –  mówi jedna z mieszkanek wyspy.

Rzeczywiście, tego my, zestresowani i wiecznie niezadowoleni z życia mieszkańcy Zachodu, moglibyśmy nauczyć się od Japończyków z Okinawy.

Ci bowiem, nie rozpatrują tego co się stało, nie wracają do przeszłości, mają oparcie w przyjaciołach, z którymi uwielbiają się spotykać i w których mają oparcie, kiedy przychodzą ciężkie chwile. Nazywają to Moaki, czyli krąg przyjaciół.

Hołdują zasadzie Ikigaito znaczy zawsze mają powód, dla którego każdego ranka idą ochoczo w nowy dzień.

Mieszkańcy Okinawy jedzą bardzo dużo warzyw, przeważnie hodowanych w przydomowych ogródkach. W ich codziennej diecie nie może zabraknąć kurkumy, czosnku, cebuli,  gorzkiego melona i imbiru.

Przepis na długowieczność i zdrowie po niebiesku

Podobnie jak Sardyńczycy, nie objadają się.

Wyznają zasadę Hara, hachi, bu, czyli jedz, aż będziesz pełny w 80 procentach.

Krótko mówiąc, ponieważ  nie obżerają się,  na ulicach rzadko spotyka się ludzi o kształcie kartofla, co znowu jest widokiem częstym u nas.

Co ciekawe i znamienne, jeśli mieszkaniec Okinawy skusi się i zaczyna  próbować diety zachodniej, musi pożegnać się ze szczupłą sylwetką i zaprzyjaźnić  z poczekalnią doktora i tabletkami.

Niestety, proces ten postępuje i bardzo możliwe, że Okinawa niedługo odpadnie z Niebieskich.

Japończycy z Okinawy dużo spacerują, jeżdżą rowerami.  Posiłki  spożywają siedząc na podłodze, więc za każdym razem, kiedy wstają lub siadają, mają porcję naturalnej gimnastyki, a zatem sport w zaciszu domowym.

Inaczej niż leniwi Europejczycy, spędzający w bezruchu czas przy stole, albo na kanapie przed telewizorem.

Przepis na długowieczność i zdrowie po niebiesku po raz trzeci

LOMA LINDA W KALIFORNII.

To Wspólnota Adwentystów Dnia Siódmego  w San Bernandino, w  Stanach Zjednoczonych

Ludzie należący do tej religijnej wspólnoty żyją bardzo aktywnie, często pracują do późnego wieku, jeśli akurat kochają swoją pracę.

Nie piją  alkoholu i nie palą papierosów, jedzą bardzo proste potrawy, głównie roślinne. Unikają mięsa. Za to w ich diecie nie brakuje warzyw i owoców. Fasola, groch , soczewica, czosnek, cebula, kapusta zawsze znajdują się na stołach Adwentystów.

Ruch jest u nich na pierwszym miejscu , nawet kiedy są bardzo wiekowi, nie siedzą w fotelu przed telewizorem, lecz wolą wyjść na spacer,albo popracować w ogródku.

Podobnie jak mieszkańcy innych Błękitnych , cenią sobie więzy rodzinne i  wspólnotę. Sąsiedzką, przyjaciół i  przede wszystkim religijną.

Znajdują też czas na odpoczynek i  odsapnięcie od stresu, na odreagowanie.

To dzień święty, szabat, który spędzają z rodziną , modlą się i dziękują za wszystkie dary, które otrzymali od Boga.

Takiemu stylowi życia zawdzięczają Adwentyści długowieczność i zdrowie. Na naszej cudownej planecie mogą przebywać o 9 lat dłużej dłużej  niż przeciętny Amerykanin, którego codzienną pożywką jest przytłaczający stres i hamburger.

Przepis na długowieczność i zdrowie po niebiesku po raz trzeci

PÓŁWYSEP NIKOYA W PÓŁNOCNO – ZACHODNIEJ KOSTARYCE.

Mieszkańców jest tam niewielu, bo ok 47 tysięcy.

Najbardziej błękitne są wioski położone z dala od ludzkich szlaków, hałasu i  generalnie cywilizacji, w trudno dostępnym terenie.

przepis na dlugowiecznosc i zdrowie po niebiesku

I znowu ta sama reguła co w pozostałych strefach.

Proste życie, dieta opierająca się na własnych produktach, hodowanych w przydomowych ogródkach.

Co ląduje na talerzu mieszkańca Nicoyi?

Głównie warzywa, bardzo ich dużo, fasola, groszek, kukurydza, cebula, czosnek, dynia, ale też dzikie rośliny.Dużo owoców. Rzadko , bardzo rzadko mięso.

Dodatkowo z wapiennych skał podłoża wypływa bardzo zdrowa, źródlana woda, bogata w wapń i magnez.

Tradycyjnie przyrządza się na jej bazie gotowane placki kukurydziane, o wdzięcznej nazwie maz mixquezado.

Na pewno jest to czynnik, który odgrywa dużą rolę w utrzymaniu zdrowia i sędziwego wieku mieszkańców półwyspu.

I proszę bardzo, zero zdziwienia:  rodzina, wspólne spędzanie czasu z nią i aktywne życie, dużo ruchu na świeżym powietrzu, czyli schemat błękitnych. Mniej facebookowych przyjaciół, a więcej prawdziwych. Takich, z którymi można usiąść i po prostu zdrowo się pośmiać.A kiedy masz kłopot , to i wypłakać się.

Przepis na długowieczność i zdrowie po niebiesku  po raz czwarty

IKARIA W GRECJI

Wyspa na Morzu Egejskim,gdzie mieszkańcy chętnie zdradzają swój sposób na długowieczność.

Nie spieszyć się,

A więc przeciwieństwo naszego szalonego życia, tego, które nie pozwala nam na chwilę odpoczynku i daje ciągłe kopniaki, jeśli jesteśmy zbyt wolni.

Na wyspie Ikaria nie nosi się zegarków.

Poza tym własna odmiana diety śródziemnomorskiej: dużo oliwy z oliwek, dużo miodu, warzyw, ziemniaków, fasoli, mało mięsa.

Ikarianie lubią kozie mleko, a prawie każdy posiłek uzupełniają  odrobiną dobrego wina. Piją dużo ziołowych herbatek.

Wieczory Grecy z Ikarii uwielbiają spędzać w gronie przyjaciół, albo rodziny, bez pośpiechu , przy dobrej kolacji. Chodzą późno spać, ale w ciągu dnia regularnie zażywają drzemki i w ten sposób pozwalają swojemu organizmowi się zregenerować.Kochają  pracować  na świeżym powietrzu.

5 stref, 5 miejsc w różnych zakątkach świata. Co możesz z nich wyciągnąć dla siebie , aby żyć zdrowo i długo?

Wszystko jest w gruncie rzeczy bardzo proste i choć nie mamy szczęścia żyć na Sardynii, ani w Kostaryce (nie mówiąc już o tym, że może wcale byśmy nie chcieli), możemy sami stworzyć sobie naszą własną, prawdziwą Niebieską Strefę.

Wystarczy zebrać do koszyczka najlepsze, co mają Niebiescy i zacząć żyć inaczej.

Po pierwsze prostota

Niebiescy jedzą prosto.

Pożegnaj się z produktami przetworzonymi. Jedz jak najwięcej warzyw, roślin strączkowych, takich jak fasola, groch, ciecierzyca. Nie przeciążają żołądka, są pożywne i  zdrowe.

Jedz jak najmniej mięsa. Za to orzechy, owoce i kasze, tofu. Zamiast mleka krowiego wybierz kozie. To samo dotyczy serów.

Po drugie rodzina

Pielęgnuj kontakty z bliskimi.Spędzaj z rodziną jak najwięcej czasu. Nie zaniedbuj jej.  Wspierajcie się nawzajem i pomagajcie sobie. Błękitni stawiają rodzinę na pierwszym miejscu. Dzięki temu potrafią przetrwać ciężkie chwile i rozładować stres.

Po trzecie wino

Do jedzenia kieliszek czerwonego wina. Najlepiej w towarzystwie miłych przyjaciół.

Po czwarte ruch.

Błękitni dużo się ruszają.

Nie jest to jednak ruch połączony z wysiłkiem wyciskającym siódme poty, taki, jaki znamy z siłowni, nie biegają też w maratonach. Za to dużo, ale regularnie spacerują, uprawiają też ogródki.

Po piąte cel.

Każdego ranka budź się do życia jak Japończycy na Oknawie.

Miej cel, swoje Ikigai. Kiedy otwierasz oczy,pomyśl, że jest coś, dlaczego każdego ranka to robisz.

Po szóste zasada 80 procent.

Wstawaj od stołu , kiedy przestajesz odczuwać głód. Nie przejadaj się.

Po siódme przyjaciele.

Miej swój krąg przyjaciół, z którymi łączy cię wspólnota myśli i upodobań.Nie ma sensu zmuszać się do kontaktów z ludźmi, którzy cię denerwują, i którym nie masz nic do powiedzenia.

Po ósme sen.

Wysypiaj się.

Jeśli koniecznie musisz zarwać noc, pozwól sobie na małą drzemkę w ciągu dnia jak Grecy na Itace.

Po dziewiąte słońce.

wszystkie błękitne strefy leżą tam , gdzie jest go dużo.

Więc w miesiącach , kiedy nad głowami jest tylko szare niebo, pomóż sobie i suplementuj witaminę D

.Prawda, że to proste? No to  dziękuję bardzo i wybywam w błękit.

Pozdrawiam serdecznie – Agnieszka

Może zajrzysz też tutaj:

Wyhamuj, czyli uroki slow life

 

 

 

 

 

 

 

7 thoughts on “Przepis na długowieczność i zdrowie po niebiesku

  1. Niesamowite. Stulatka ani stulatki też nie znam. Ale takich ludzi koło 80-tki to kojarzę. To też ładny wiek. W porównaniu do tego, że dawniej 40-tki mało kto dożywał to w ogóle. Przykro patrzeć na starsze schorowane osoby, czy w ogóle na schorowane osoby. Tylko te starsze często też nie mają na kogo liczyć, jeśli chodzi o pomoc. Czyli mało mięsa, życie wśród rodziny i prawdziwych przyjaciół, dużo ruchu, owoce i warzywa się powtarzają.

    1. Tak. Chyba najbardziej niesamowite jest to,że wszystko jest bardzo proste. Dokładnie tak jak piszesz, mało mięsa, dużo ruchu, i wcale nie jakiegoś intensywnego,lecz umiarkowanego,rodzina, owoce i warzywa. Chyba w dzisiejszych czasach najtrudniejsze jest życie wśród rodziny bądź przyjaciół.Świat, który pędzi jak szalony, tego nas właśnie oduczył. To najbardziej przykre. Bo Niebiescy stulatkowie nie są samotni.Oni są potrzebni.
      Pozdrawiam serdecznie

  2. Ja akurat jestem ostatnio nasycona jeśli chodzi o podróżne.
    Wiadomo, że miejsce w którym żyjemy może mieć na nas wpływ.
    Pamiętam wykład nieżyjącego już profesora Vertulaniego na studiach, który z kolei wskazywał, że ludzie cierpiący głód przez jakiś okres czasu w życiu są długowieczni. Ot, ciekawostka.
    Pozdrowionka serdeczne 🙂

    1. Jeśli chodzi o głód, też się spotkałam z tym poglądem.I chyba coś w tym jest, bo wszyscy ci ludzie z niebieskich stref nie obżerają się. Dużo mówi się o dobrodziejstwie głodówek,choć tu zdania są podzielone.Ja stosuję taki dzień postu jeden raz w tygodniu i bardzo sobie chwalę.Na więcej się do tej pory nie zdobyłam, ale wszystko przede mną…
      Pozdrawiam serdecznie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *