uroda

Masło shea jest moim ulubionym kosmetykiem. Wiecie dlaczego ?

 

Masło shea śmiało nazywam moim kosmetycznym odkryciem życia, bo na głowę bije wszystko, co do tej pory stosowałam. 

Używam je od kilku miesięcy i jestem  zachwycona.

Wolałam odczekać trochę, zanim o nim napiszę, bo chciałam sprawdzić jak działa. Dzisiaj z czystym sumieniem mogę je wam polecić.

No dobra, ale czym jest masło shea ?
To po prostu olej roślinny, wytworzony z orzechów afrykańskiego drzewa, o sympatycznie brzmiącej nazwie Masłorz Parka.

Kobiety w Afryce od tysiącleci używają masła shea i w kuchni i w kosmetyce.

Nie mam pojęcia jak sprawdza się w kuchni, ale w kosmetyce jest wszechstronne, po prostu prawdziwy  Leonardo da Vinci.

Często używa się je do produkcji kremów i wtedy możecie je spotkać pod nazwą BUTYROSPERMUM PARKII. Jeżeli jest na początku listy składników, to dobrze, bo to znaczy, że masła shea  jest dużo. Jeśli zajmuje jedną z końcowych pozycji, a reklamowany jest jako naturalny z maslem shea to lepiej zapomnijcie o takim kosmetyku. Masła jest w nim bardzo mało i jest tylko kwiatkiem do kożucha.

A najlepiej, jeśli kupicie po prostu czyste, organiczne masło shea, takie, gdzie jest go 100% , czyli jest jedynym składnikiem.

Bo tak już po prostu jest, że to co daje nam natura jest doskonałe i nie potrzebuje żadnych  poprawek i dodatków.
A masło shea jest właśnie takim cudem natury.

maslo shea jest moim ulubionym kosmetykiem. wiecie dlaczego ?

Wiele jego możliwości  wypróbowałam przez te kilka miesięcy i o nich wam teraz opowiem .

Masło shea jest przede wszystkim  super kosmetykiem przeciwzmarszczkowym.

Efekty i to  bardzo konkretne widać po kilku tygodniach. Skóra jest gładka i ma zdrowy koloryt. Dzieje się tak dlatego, że w maśle jest dużo witamin A i E, czyli witamin młodości. Ale nie tylko,

ponieważ
masło shea pobudza produkcję kolagenu, czyli jest naturalnym zastrzykiem odmładzającym.

Natłuszcza skórę, ale nie zatyka porów.

Nadaje się doskonale jako krem pod oczy.

Pomaga w likwidacji cieni i obrzęków. Jest delikatne i nie podrażnia. Sprawdziłam bardzo dokładnie. Noszę soczewki kontaktowe, więc muszę uważać co nakładam na tę część twarzy. Nawet organiczny olej kokosowy, kiedy nieopatrznie dostanie się do moich oczu, sprawia, że pieką. Masło shea absolutnie nie.

Oczywiście nie wcierajcie go, ale delikatnie wklepujcie, bo skóra wokół oczu jest delikatna i cienka.

Masło shea może zrobić dla was jeszcze więcej.

Jest rewelacyjne w pielęgnacji stóp. Super złuszcza zrogowaciały naskórek i leczy popękane pięty. Bardzo dobrze jest na noc wsmarować kosmetyk  w całe stopy. Efekty będą oszałamiające. Sprawdziłam.

W ten sam sposób działa na łokcie. Skóra staje się mięciutka i delikatna.

Masełko pielęgnuje usta, zapewnia i ochronę przed słońcem i mrozem. Jest lepsze niż wszystkie balsamy świata. Jego właściwości przeciwzmarszczkowe sprawdzają się też tutaj. Drobne zmarszczki wokół ust zanikają.

Przyspiesza gojenie  drobnych skaleczeń  i otarć. Wypróbowałam, działa. To dlatego, że masło ma właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne.

Jest wspaniałe dla niemowlaczków. Leczy odparzenia pieluszkowe, nie podrażnia i nie uczula delikatnej skóry dziecka.

Walczy efektywnie z rozstępami , także u przyszłych mamuś.

Masło shea działa jak naturalny filtr na słońce, ( ochrona SPF 6 – 10 ). Ale dobrze służy też po opalaniu jako naturalny balsam. Łagodzi podrażnienia słoneczne i regeneruje skórę.

Jest cudownym kosmetykiem odżywiającym włosy.

Ja wcieram odrobinę masła w wilgotne końcówki i po prostu zostawiam. Włosy pięknie się układają, nie puszą i dają efekt miękkich, błyszczących i nawilżonych zdrowych.

Czasami, kiedy czuję, że moje włosy  potrzebują większej troskliwości, roztapiam masło shea w kapieli wodnej i nakładam na pół godziny na głowę. Oczywiście po tym trzeba dobrze zmyć, ale efekt jest naprawdę wart zachodu.

Masło shea jest super balsamem po depilacji. Bardzo dobrze nawilża i łagodzi podrażnienia.

Jako olejek do kąpieli, dlaczego nie ?

Trochę masła shea roztopcie w kąpieli wodnej i włóżcie do wody. Nie potrzeba potem używać żadnego kremu. Ciało jest nawilżone, gładkie i aksamitne.

Nie mam pojęcia, ale myślę, że są jeszcze inne możliwości tego turbo kosmetyku. Jednak myślę, że i te kilka wystarczy, żeby i u was masło shea  zajęło honorowe miejsce na półce w łazience.

No i najważniejsze na końcu, prawie bym zapomniała: masło shea ma stałą konsystencję, a po rozgrzaniu w dłoni przybiera postać płynnego oleju.
Dlatego
pamiętajcie,żeby je odpowiednio przechowywać. W upały dobrze przenieść w chłodne miejsce.

 

Pozdrawiam – Agnieszka

Zapraszam też tutaj  :

http://greenelka.com/olej-kokosowy-11-x-dla-twojej-urody/

 

 

 

 

 

5 thoughts on “Masło shea jest moim ulubionym kosmetykiem. Wiecie dlaczego ?

  1. Tez od niedawna używam i polecam z całego serca. Zastanawiam się czy można masło shea wymieszać z olejkiem lub z innymi tłuszczami roślinnymi. Masz jakieś doświadczenia z robieniem kosmetyków na bazie masła shea?

    Dziękuję i pozdrawiam,
    Amelia

    1. Ja dodaję do masła shea kilka kropel naturalnego olejku z drzewa różanego. Po prostu na rękę trochę masła i olejku. Efekt niesamowity.
      Tak, robię kremy na bazie masła shea, są super i proste do wykonania. Zamierzam o tym napisać w najbliższym czasie.
      Pozdrawiam serdecznie
      Agnieszka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *