Lakier do paznokci, cichy truciciel, co robić, co robić?

Please follow and like us:
20

Nie ma chyba kobiety, która nie chciałaby mieć pięknie pomalowanych paznokietków.

Nie wierzę, że nie należysz do tej grupy. Wiadomo, że wypielęgnowane pazurki na wypielęgnowanych rączkach są wizytówką, czymś, co jest nieodłączne, jak torebka czy ładne buciki.

Możesz sobie zrobić pazurki w kropki, aksamitne, tudzież zmieniające kolorek w zależności od tego czy siedzisz przy świeczce czy w blasku słońca. Krótko mówiąc – możesz wybierać do koloru i wyboru.

Ale czy zdajesz sobie sprawę, że większośc tych cudów naszpikowana jest substancjami, które powoli, ale systematycznie i dokładnie niszczą twoje zdrowie?

Nie mówię, że wszystkie takie paskudy sa, ale większość.

Dlatego kiedy kupujesz lakier do paznokci, czytaj etykiety.

Poznaj dokładnie składniki, które w kosmetyku siedzą, a nie patrz tylko na piekny kolor, opakowanie i na to, co obiecuje producent.

Bo nic nie jest tak ważne jak twoje zdrowie.

Czytaj etykiety lakierów do paznokci tak jak powinnaś czytać etykiety na produktach żywnościowych.

Bo wiesz, niby nasza miłościwie nam panująca unia europejska ustaliła jak to ona lubi, dyrektywy, które określają jakie normy tych trujących składników powinny w lakierach być, no, ale normy normami, a życie swoje.

Faktem jest, że chemikalia te zaliczają się do III grupy związków karcerogennych, a to oznacza, że sprzyjają powstawaniu nowowotworów. Bo to, że unia powie, że tych substancji nie ma dużo, wcale nie będzie oznaczać, że nie szkodzą.

No dobra, powiesz, czy w takim razie mam kompletnie zrezygnować z lakierowania paznokci?

Niekoniecznie. Jednak dobrze byłoby kupować lakiery, które nie będą zawierać paskudnych dla twojego zdrowia składników.

Pora więc poznać tych trucicieli i unikać ich jak ognia.

Trująca czwórka to:

Formaldehyd

Odpowiada za utwardzenie lakieru i za ten charakterystyczny zapaszek, który drażni twojego męża, kiedy nie daj Boże wpadniesz na pomysł malować pazurki w jego obecności.

Hej, a ty? Nie przeszkadza ten zapach tobie??? No może trochę, ale obrażona chowasz się w łazience i potem długo wietrzysz. A przecież tobie też formaldehyd szkodzi, nawet bardziej niż mężulkowi, bo on przynajmniej paznokci nie maluje, a ty nosisz to paskudztwo na sobie.

Formaldehyd negatywnie wpływa na układ oddechowy, utrudnia oddychanie, powoduje kichanie, kaszel i może prowadzić do astmy.

Oczywiście jest też rakotwórczy.

U alergików zaś może być przyczyną wysypki, podrażnień skóry, a u osób przewlekle chorych może wywołać zatrucia.

Formaldehyd może też sprawić, że odklei sie płytka paznokciowa od łożyska, co nie należy do przyjemności.

Toluen

Znajduje się zwłaszcza w tanich lakierach, a pełni funkcję rozpuszczalnika.

Jego najmniejszą winą są podrażnienia oczu i skóry, ale dysponuje też potężniejszą bronią. Może zakłócić pracę wątroby i nerek, a także układu rozrodczego i rozwój dzieci, ponieważ przedostaje się nawet do mleka matek karmiących. O bólach i zawrotach głowy nawet nie warto wspominać.

Ftalan dibytulu (DBP)

Uszkadza nerki i wątrobę, a wdychanie jego oparów powoduje bóle, zawroty głowy i mdłości.  Szczególnie niebezpieczne są lakiery z ftalanem dibytulu dla kobiet w ciąży, bo związek ten paskudny może uszkadzać nienarodzone dziecko.

Trifenylofosforan (TPHP)

Ta toksyna rozregulowuje system hormonalny i rozrodczy, zaburza przemianę materii, może powodować alergie i podrażnienia skóry, ale też negatywnie wpływa na system nerwowy.

TPHD jest w większości lakierów do paznokci, a niektóre firmy nawet nie umieszczają na etykiecie wzmianki o tym, że znajduje się w składzie. Z firm znanych w Polsce  między innymi lakiery  Maybelline, Revlon, Inglot, Essie zawierają TPHP.

Jaki z tego kochana płynie dla ciebie wniosek?

CZYTAJ ETYKIETY, KUPUJ UWAŻNIE !

MOZESZ MIEĆ ŁADNE PAZNOKIETKI POMALOWANE LAKIEREM BEZ TRUCIZNY.

Pozdrawiam serdecznie –  Greenelka

A tak w ogóle to najlepszym prezentem pod choinkę są jak zawsze książki

Możesz mnie wesprzeć tutaj  https://patronite.pl/greenelka

Zapraszam do mnie na YT:)

(Visited 127 times, 1 visits today)
Please follow and like us:
20

(2) Comments

  1. Ja już nie maluję paznokci, zrezygnowałam. Maluję tylko, jak potrzebuję do zdjęcia, czasami tylko jeden paznokieć. haha Mój brat uwielbia zapach lakieru. 😀 No, powiem Ci, że u Ciebie, to zawsze przeczytam coś mega wartościowego. Twój blog to samo dobro. Tulę Cię mocno. <3

    1. Agnieszko, dziekuje Ci z całego serca, jestes taka dobrą duszyczką, życzę Ci przepięknego Adwentu, Tobie i całej Twojej cudownej Rodzince:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Polub Greenelkę na Facebooku

Jeżeli podoba Ci się to co piszę, poślij to dalej, ok?