w romantycznej duszy

Krótka historia o szczęściu, czyli sięgaj do gwiazd

Krótka historia o szczęściu, czyli sięgaj do gwiazd

Lubię nocą słuchać gwiazd. Są jak pięćset milionów dzwoneczków.

Mały książę

Pewnego wieczoru młoda, zakochana para siedziała  na ganku domu i czule objęta, patrzyła na przepiękne niebo, oświetlone niezliczonymi gwiazdami.

Długo milczeli w zachwycie.

W pewnym momencie chłopak odwrócił głowę, spojrzał  na swoją ukochaną i powiedział:

-jesteś tak piękna i tak bardzo cię kocham, że chciałbym ci rzucić do stóp cały świat.

-Wiem – odpowiedziała  dziewczyna – ale ja nic więcej nie chcę, jak tylko z tobą tu siedzieć i patrzeć na gwiazdy.

Chłopak pomyślał i ponownie się odezwał.

– chciałbym wszystko ci kupić. Powiedz, co byś sobie życzyła.

-Nic – ponownie odpowiedziała jego ukochana – chciałabym tylko siedzieć tutaj i podziwiać z tobą gwiazdy.

Chłopak jednak nie rezygnował, bo bardzo swoją dziewczynę kochał i niczego tak bardzo nie pragnął, jak tylko sprawić jej radość.

– Jednak powiedz, może masz jakieś życzenie? Spełnię z radością.

Dziewczyna odpowiedziała ponownie :

–  to jest właśnie moje życzenie kochany – być z tobą tutaj, trzymać cię za rękę i podziwiać gwiazdy. To życzenie się spełniło. Niczego więcej nie pragnę. Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, a ty jesteś najwspanialszym prezentem dla mnie.

– Naprawdę? – chłopak wstał, podniósł dziewczynę i zakręcił się z nią w ramionach.

W takim razie ja też jestem najszczęśliwszym człowiekiem i wiesz co, całe niebo należy do nas dzisiaj. Wszystkie gwiazdy.  A twoje oczy to dwie najpiękniejsze.

pozdrawiam – Agnieszka

I jeżeli spodobało Ci się, zapraszam  tutaj

http://greenelka.com/zaczyna-sie-tesknoty/

5 thoughts on “Krótka historia o szczęściu, czyli sięgaj do gwiazd

  1. Ale piękne opowiadanie, jaki wielki romantyzm z niego bije .Przypomniały mi się bardzo miłe chwile,które były za czasu w czas narzeczeństwa i na szczęście trwają nadal do dziś,czas małżeństwa pozdrawiam cię Agniesiu

    1. Wędrowniczko, dziękuję bardzo. przede wszystkim cieszę się,że wciąż umiesz siedzieć pod gwiaździstym niebem z mężem, którego kochasz. Najważniejsze,żeby nie zatracić romantycznej natury, która drzemie chyba w każdym z nas, choć niekiedy wstydzimy sie jej.
      Szczęście to właśnie takie proste sprawy.
      Pozdrawiam Cię serdecznie kochana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *