Jak wzmocnić włosy i co wybrałaby Bruttia Crispina

Please follow and like us:
20

Jak wzmocnić włosy i co wybrałaby Bruttia Crispina?

Ile włosów na głowie, tyle pomysłów na to, żeby były piękne, dobrze odżywione, super się układały, no i przede wszystkim, żeby ich było dużo.

 Jeżeli i ty zadajesz sobie to odwieczne pytanie jak wzmocnić włosy, czy jest jakiś sposób na wypadające włosy, pokażę ci trzy sposoby.

Na początek zaproszam cię do zawarcia znajomości z kozieradką.

 Kozieradka pospolita, czyli koniczyna grecka

Jest stara, bardzo stara, ma już około 3700 lat, więc może i Bruttia Crispina, żona cesarza Kommodusa  używała jej do pielęgnacji swoich włosów? Była pięknością, otoczona wieloma zalotnikami.

Lubię ją sobie wyobrażać. Oto siedzi przed lustrem, służąca rozczesuje jej  lśniące włosy, a druga czeka z naparem kozieradki w drogocennym naczyniu.

Włosy  cesarzowa musiała mieć  piękne, cesarz przecież nie mogł  pokazać się z łysą  żoną, prawda?

Wracając do kozieradki.

jak wzmocnic wlosy

Jest rośliną wszechstronną, prawdziwy Leonardo da Vinci wśród leków z Bożej Apteki.

Zawiera alkaloidy, saponiny, cholinę, lecytynę, witaminy A, B i C, sole mineralne i substancje śluzowe.

Ma działanie przeciwzapalne, przeciwobrzękowe, zmniejszające świąd, wspomagające układ odpornościowy i pokarmowy.

W kosmetyce naturalnej wykorzystuje się kozieradkę głównie do pielęgnacji włosów. Wywar z jej nasion sprawia, że włosy szybko rosną, łagodzi podrażnienia skóry głowy, podnosi włosy u nasady i sprawia, że nagle masz baby hair.

Wywar z kozieradki

1-3 łyżek nasion kozieradki zalewasz 150 ml wody, gotujesz i odstawiasz na 1/2 godziny. Potem odcedzasz i wmasowujesz we włosy, owijasz w folię spożywczą na 3 godziny. Zabieg powtarzasz 2- 3 razy w tygodniu.

Efekty, jak to przy naturalnych środkach, nie są natychmiastowe, ale jeśli twoją cechą jest cierpliwość, to po około trzech tygodniach  powinnaś  zobaczyć już poprawę struktury włosów, no i  przede wszystkim stopniowo przestają wypadać.

Jakie są minusy kuracji kozieradką? Według mnie żadne, zero, może tylko zapach niekoniecznie musi cię zachwycić, ale to kwestia gustu. Po prostu włosy pachną rosołem…

A może należysz do bardzo niecierpliwych i nie lubisz nic wcierać w głowę, we włosy, przyrządzać naparów, płukanek , tudzież innych wcierek, a przecież zastanawiasz się jak wzmocnić włosy?

Specyfik, który ostanio robi furorę na świecie są smakowite  żelki do jedzenia z megadawką biotyny. Sama przyjemność.  Kuracja prosta,  skuteczna i smaczna. Sklep, gdzie możesz je kupić,  jest tutaj

jakwzmocnicwlosy

 

 I jeszcze

Siemię lniane

Nasz kochany, polski superfood, niestety bardzo niedoceniany.

A szkoda, szkoda, bo cuda działać potrafi, również dla włosów.

Siemie włosy nawilża, sprawia, że są jedwabiste w dotyku, lśnią i łatwo się układają. Zmniejsza się przetłuszczanie, zatem kuracja siemieniem lnianym przede wszystkim nadaje się do włosów zniszczonych i suchych, po farbowaniu farbami chemicznymi.  Ale nie tylko, nie tylko , bo generalnie, aplikując sobie siemię, czy to wewnętrznie czy zewnętrznie, poprawi się stan twoich włosów, jakiekolwiek by one nie były.

Zatem jeżeli zastanawiasz się, jak wzmocnić włosy, śmiało kup sobie paczuszkę siemienia i zażywaj.

jak wzmocnic włosy

Poprawi się stan nie tylko twoich włosów, ale i skóry i paznokci.

Dla porządku dodam tylko, że siemię lniane zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe omega 3 i omega 6,  białka, fitoskładniki, głównie lignany, flawonoidy, błonnik, enzymy magnez, kwas foliowy, selen i cynk, żelazo potas, miedź, mangan i witaminy B1, B6, PP i E.

Słowem skarbnica zdrowia.

Oprócz tego siemię ma właściwości :

przeciwzapalne,

przeciwbakteryjne,

wzmacniające,

zmniejszające krzepliwość krwi,

obniżające cholesterol,

antyoksydacyjne, zatem antynowotworowe.

Prosta maseczka na włosy z siemienia lnianego

około 1/4 szklanki siemienia zalej wrzątkiem i poczekaj aż zgęstnieje. Przesącz przez sitko albo gazę, i nałóż na włosy na całej długosci, ale także postaraj się wetrzeć miksturę w skórę głowy. Pozostaw  na 30 minut i dokładnie spłucz.

Zabieg powtarzaj 2- 3 x w tygodniu.

Ziarenek nie wyrzucaj, przydadzą się na maseczkę na twarz. Na przykład z dodatkiem awokado.

Powodzenia !

I tytułowe pytanie : co wybrałaby Bruttia Crispina?

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam tutaj

http://greenelka.com/6-zasad-zdrowej-diety/

 

 

 

 

(Visited 13 times, 1 visits today)
Please follow and like us:
20

Only registered users can comment.

  1. Jestem teraz w trakcie kuracji żółtkowo – rycynowo- oliwnej . Robię to w niedzielę i już czwarty raz się moje SPA odbyło. Powiem Ci Agnieszko, że efekt jest niesamowity. Włosy są tak miłe w dotyku, że aż przyjemnie je czesać i dotykać . Ale ta lniana kuracja tez mnie przekonuje i może wprowadzę ją zamiennie co drugą niedziele 😊

      1. To kuracja którą pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Moja mama ratowała nią spalone włosy po trwałej ondulacji. Żółtko i olej rycynowy to jest baza , oliwa z oliwek ( mogą być różne dodatki, ja jeszcze dodaje trochę oleju arganowego) i w zależności od długości włosów robisz potrzebną ilośc mikstury. Ja mieszam końcówką blendera to ubijania białek. Nakładam na całe włosy owijam folią następnie ręcznikiem i trzymam godzinę. Potem dokładnie myję. Moja mama używała czepka przeciwdeszczowego takiego do zawiązania pod brodą, ale takich juz chyba nie ma 🙂

  2. Znów ciekawe propozycje. Mam siemię lniane to zrobię sobie maseczkę na włosy i na twarz. 🙂 Moja skóra zdecydowanie woli naturalne produkty. hehe Miłego dnia kochana. 🙂

  3. Przyznam się, że jestem leniwa i wszelkie mazidła mnie zniechęcają, a o łykaniu czegokolwiek zapominam. Postawiłam na szampon RADICAL i sprawdził się znakomicie.
    A gęste piękne włosy? Albo się je ma albo nie, decydują w większości geny…ale można zawsze pomóc tym, które już są na głowie 😉

  4. Siemię lniane to naprawdę świetna rzecz – ratuje moje dłonie – dwa, trzy razy w tygodniu moczę je w siemieniu zalanym ciepłą wodą. Dłonie są gładkie i miękkie.
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

  5. jestem takim okropnym ignorantem historycznym, że pojęcia nie mam – to taki cesarz widywał żonę w ogóle? a tym bardziej się z nią pokazywał publicznie?…
    czasy barbarzyńskie były i wydaje mi się, że oni po wykuciu pierwszych psalmów w granicie żyli sobie we własnych dostojeństwach i każde osobno ustalało porządek dni i nocy, a one były rozłączne natychmiast po spłodzeniu pierworodnego.
    wolę wierzyć czarownicom, bo one pośród pól, łąk i lasów żyły i ludziom niosły własne doświadczenia.
    (czy Ty aby nie mieszkasz pośród…?)

    1. Bruttia Crispina była podobno pięknościa i miała adoratorów bez liku, co też przypłaciła życiem, niestety. Ja myslę, że jej mąż z pewnościa pokazywał sie z nią publicznie…
      A na przykład inne cesarzowe, np taka Faustyna Mlodsza, ( nie myl z naszą Świętą Faustynką), żona Marka Aureliusza, urodziła swojemu mężowi co najmniej … 14 dzieci jak mawiaja annały, tak więc noc poślubna nie była chyba ostatnią:)

      Oczywiście, że mieszkam pośród… Od prawie 6 lat:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *