Jak mieć energię o 6 rano, czyli zostań skowronkiem

Please follow and like us:
20

Kawa nie czyni dnia .

Nie tak dawno jeszcze, lubiłam chodzić późno spać i (najchętniej) późno wstawać.

Najchętniej, bo było to możliwe tylko  w weekendy, albo w czasie urlopu.

W ciągu tygodnia musiałam  wstawać wcześniej, rzecz jasna, co było dla mnie torturą.

Krótko mówiąc, byłam taką popularną sową. I święcie wierzyłam,  że tak powinno być, że to normalne. Że są różne typy ludzi, i ja należę właśnie do takich, którzy dobrze się czują przesiadując po nocy.

Jak miec energie o 6 rano, czyli zostan skowronkiem

Wczesne wstawanie było dla mnie koszmarem.

Zawsze potrzebowałam budzika, a nawet dwóch, ustawionych z dala od nocnego stolika, a to wszystko tylko po to, żeby zwlec się z łóżka. Kawa, papieros i szybkie śniadanie, o ile bułkę z nutellą można nazwać śniadaniem.

Aż przyszedł czas, kiedy zaczęłam  interesować się zdrowym żywieniem.

I im bardziej wgłębiałam się w temat, tym częściej czytałam o ludziach, którzy byli tak naładowani energią, że bez pomocy  budzika zrywali się  na równe nogi o szóstej rano.

Było to dla mnie niepojęte.

Jeżeli do tego okazywało się, że w niedzielę,  zamiast wygodnie w łóżku pić kawusię i jeść ciepłe rogaliki z masełkiem, idą biegać albo do siłowni, tylko wzdychałam  z niedowierzaniem. I z zazdrosćią, rzecz jasna.

Minęły dwa lata i sama należę do tego kręgu pozytywnie zakręconych dziwaków. Co prawda nie chodzę rano do siłowni, ale idę na kilkukilometrowy szybki marsz po górach z psami.

Nie mam absolutnie żadnego problemu z wstawaniem  wczesnym rankiem i rozkoszuję się tym.

Jak to osiągnąć ?

Jak mieć energię o 6 rano ?

Czy to w ogóle jest możliwe?

Oczywiście. I to nawet jest bardzo proste, serio.

Najważniejsza jest regularność i powtarzający się rytm, a nawet, powiedziałabym rutyna.

Jeżeli lata całe kładziesz się spać o różnych porach, twój organizm jest rozregulowany. Kiedy w piątek i sobotę idziesz spać późno , a w dodatku twoja biedna wątroba musi przerobić niezliczone ilości alkoholu, nigdy nie obudzisz się o świcie.

Jak miec energie o 6 rano

Będziesz spać do południa i  wieczorem nie masz ochoty o 22 położyć się do łóżka, a jeśli się do tego  zmusisz, liczysz barany i przewracasz się bezradnie z boku na bok. W rezultacie, kiedy zacznie się nowy tydzień, zostanie w tobie tyle energii co w  przekłutej  dętce od roweru.

Wiadomo więc, że pewien rytm dobrze się tobie przysłuży.

Kładź się wcześnie spać.

Co to znaczy ?

Ja idę do łóżka między godziną 21 a 22. Nie śpię jeszcze, ale przez pół godziny czytam książkę. Nigdy nie jest to thriller ani kryminał, raczej coś lekkiego, co pozwala mi łagodnie przejść w fazę odpoczynku.

Nie czekaj do momentu, kiedy padniesz na twarz.

Wyczuj moment, kiedy będziesz wiedzieć, że trzeba dniu powiedzieć „pa” i wskoczyć w objęcia Morfeusza. Jeśli nie masz siły umyć zębów, to sygnał, że chodzisz spać stanowczo za późno.

Zwróć  uwagę na to, co znajduje się w sypialni. Wiadomo, że nie powinno być w niej żadnych sieci WIFI, żadnych telewizorów i nic podobnego.

Nie bierz do łóżka laptopa, komórki i tableta.

Ale co ze światłem?

Niektórzy uważają, że najwłaściwsza jest całkowita ciemność, czyli rolety czy  żaluzje,  które nie przepuszczają żadnego światła.

Ja jestem innego zdania.

Nie lubię kiedy w pokoju jest ciemno jak w grobie. Człowiek to istota dostosowana do rytmu natury, bo jest jej częścią. Czyli kiedy śpisz w czerni, takiej, że nie widzisz swojej ręki, to nie wiesz, kiedy nadszedł  dzień. Jest już godzina dziesiąta, a ty wciąż śpisz.

Jak miec energie o 6 rano, czyli zostan skowronkiem

Zatem dobrze mieć zasłonięte okna, szczególnie jesli masz pecha i twoje okna wychodzą na ruchliwą ulicę, ale bez przesady.Wystarczy, jeśli nie świeci ci w oczy neon.

Odstaw używki

Nie pij wieczorami kawy, herbaty ani alkoholu.

Ja bardzo lubię zieloną herbatę i piję jej kilka filiżanek w ciągu dnia. Jednak od pewnego czasu zauważyłam, że kiedy piję ją wieczorami, absolutnie nie mogę spać. Zatem w moim przypadku zielona herbata tylko do południa, jednak  nie po to, aby się stymulować, lecz po prostu dlatego, że mi smakuje.

Nie stresuj się w łóżku, nie kłóć się z ukochaną połową, zostaw wszystkie troski za drzwiami. Łóżko = relaks.

Wstawaj natychmiast po pierwszym przebudzeniu

To jest ta właściwa pora. Nie kładź się ponownie i nie zmuszaj  do zaśnięcia.

Pomyśl przed snem co będziesz robić, kiedy wstaniesz wcześniej niż inni.

Może poświęcisz pół godziny na naukę języka?  Może pójdziesz biegać? Może wybierzesz się na dłuższy spacer z psem? Może upieczesz ciasto?

Kiedy rano wracam z przebieżki po lasach, często spotykam się ze zdziwieniem napotkanych po drodze ludzi. Jednak nigdy nie oddałabym tych porannych godzin. Świat jest o tej porze zupełnie inny, cichy i bardzo tajemniczy…

przekonaj się, to proste, zostań skowronkiem !

 

Pozdrawiam Cię serdecznie – Agnieszka

i zapraszam tutaj

http://greenelka.com/krotka-historia-o-szczesciu-czyli-siegaj-do-gwiazd/

 

(Visited 187 times, 1 visits today)
Please follow and like us:
20

Only registered users can comment.

  1. Rutyna/Nawyk to podstawa. Najlepszym przykładem jest moja mama – od marca na emeryturze. Gdy pracowała, wstawała o 6, „ogarniała” cały dom i szła do pracy. Teraz do pracy nie chodzi, na „ogarnięcie” ma cały dzień ale i tak wstaje 0 6 rano i idzie na 5 km spacer z kijami. Podobnie jak Ty, w drodze spotyka ludzi – najczęściej wypędzających krowy na pastwisko 🙂

    1. Dokładnie. Ja myslę,że naprawdę to nie jest trudne. Tylko, żeby nie szukać sobie wygodnych wymowek. Oczywiście, jeżeli ma się ochotę wstawac wcześnie. Bo jeśli nie, to przecież nie ma o czym mowić…
      Pozdrowionka:)

  2. Ze mnie to totalny nocny marek. hehe Staram się nie wchodzić do łóżka z telefonem, bo rzeczywiście, kiedy tego nie robię, to lepiej śpię. 🙂 Nie wiem, czy kiedykolwiek będę regularnie wstawać wczas, ale mogę wprowadzić nieco więcej dobrych nawyków, by lepiej mi się spało. 🙂

    Uściski. <3

  3. Agnieszko, ja całe życie byłam skowronkiem, gdy cała rodzina w niedziele spała, ja o 7 rano robiłam na drutach…teraz jest podobnie, z tym, że lubię po przebudzeniu poleniuchować w szlafroku i niespiesznie witać dzień. Nie cierpię pośpiechu!
    Natomiast sen to inna bajka, ale to chyba kwestia wieku itp. kiedyś mogłam spać nieprzerwanie od 21 do 7, teraz dobrze przespana noc to rzadkość, a nie pije wieczorem kawy, herbaty tylko ziołowe, spaceruję, przed snem czytam, a i tak budzę się w nocy…

  4. A ja całe życie byłam skowronkiem. I pewnie już tak zostanie.
    I najwięcej pomysłów mam właśnie bladym świtem – po pierwszej kawie.
    Serdeczności Agnieszko.

  5. no właśnie!
    jak to jest, że zachód słońca wszyscy chcą oglądać, a na wschód chętnych jakoś niewielu?
    a przecież wstający dzień daje chyba więcej, niż ten, który się właśnie kończy.

  6. Dziwne – jak pracowałam to miałam problem zwlec się o 6.30 ,,,, teraz wstaje bez problemów gdzie wcale nie muszę, al e masz rację , dzień fajniej zaczyna się o 6 czy 7 rano niż o 10.30 🙂

  7. Sprawdziłam, potrzebuję spać 8-9 godzin, wtedy czuję się wyspana i zadowolona. Nawet na urlopie! Mój mąż, który normalnie zasypia w każdej pozycji i o każdej porze dnia, ale siedzi do późna w nocy na urlopie szybko odespał niedobory i budził się o 7. U niego to nieprawdopodobne! A ja, jak zwykle, ok. 8-9. Mimo, że chodziłam spać przyzwoicie. Taka to ta moja natura i ogromnie się cieszę, że póki co nie muszę się zrywać wcześniej na budzik:)

  8. U nas w domu to ja tylko jestem tym skowronkiem. Nie pamiętam kiedy spałąm 8 godzin. Moja aplikacja pokazuje mi że od 3 miesięcy śpię po 6,5 godziny to jest mało normalne… albo ma za dużo na głowie albo dzień dla mnie jest za krótki… chodzę do pracy, po pracy mnóstwo obowiązków, a jak mam te 5 minut dla siebie to już 23.00 i zanim się zbiorę to 23.45 Jak już przyjdzie weekend to też wstaje skoro świt bo w głowie kupa pomysłów 🙂 nigdy w swoim życiu nie miałam drzemki po budziku, wstaję jak w wojsku na pierwszy alarm 🙂 mimo wszystko mam nadzieję że jeszcze pośpię z 8 lub 9 godzin

    1. Słuchaj Aniu, dzień jest zdecydowanie za krótki, ja nawet nie wiem kiedy mig, mig i go nie ma, to jest po prostu straszne…
      a 8 albo chociaż 7 godzin byłoby ok:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *