Szlachetne zdrowie, uroda

Eliksir młodości za kilka złotych, czyli wyhoduj sobie rukiew wodną

0

Eliksir młodości za kilka złotych, czyli wyhoduj sobie rukiew wodną

Nie żartuję, rukiew wodna jako odkrycie ostatnich lat jest w stanie zdziałać cuda dla twojego zdrowia i przede wszystkim urody. Co zresztą jest ze sobą powiązane tak czy owak.

Sama dowiedziałam się o rukwi wodnej niedawno i spieszę podzielić się z tobą tymi rewelacjami. Zastanawiam się jak to się stało, że nie miałam o niej zielonego pojęcia.

Tymczasem ta roślinka o małych, okrągłych listkach w rankingu zdrowej żywności zajmuje zaszczytne pierwsze miejsce, wyprzedza nawet takich mocarzy jak  jarmuż,brokuły, pomidory i marchew.

Szczególnie ten jarmuż mnie trochę zasmucił, bo to mój ulubieniec par excellence.

Niemniej Amerykańskie Centrum Kontroli Chorób i Prewencji nie miało litości nad moim biednym jarmużem i nie pytając mnie o zdanie, po prostu go zdetronizowali. Teraz królową jest rukiew wodna. W skali ANDI, czyli tabeli wartości odżywczej pokarmów ( Aggregate Nutrient Density Index ) na 100 możliwych punktów zawiera równe 100, więc trudno, jarmuż musiał się posunąć ( nie martw się, dla mnie jesteś the best).

No dobra, wracając do rukwi wodnej. Inaczej nazywa się ją rzeżuchą wodną i popatrz tylko co się w niej kryje, a potem  powiedz, czy to nie cud?

Jest bardzo bogata w witaminy C, B1, B2, B6,, K, wapń, żelazo, mangan i cynk, który utrzymuje w dobrej kondycji skórę, włosy i paznokcie.

-Zawiera mnóstwo witaminy A i  betakarotenu, ale i luteiny, a to wszystko działa wspaniale na twoje oczy i skórę.

-Mieści się w niej zeaksantyma i kwercetyna, czyli flawonoidy będące silnymi antyutleniaczami, a wiadomo, co one mogą. To miotły wymiatające z siłą zdeterminowanej pani domu wszystkie śmieci z twojego ciała, czyli wolne rodniki.

-Rukiew wodna może się pochwalić silnym działaniem antynowotworowym.  Zmniejsza ryzyko uszkodzeń łańcuchów DNA  w komórkach krwi, a związki zawarte w rukwi potrafią hamować rozwój komórek nowotworowych raka piersi.

-Ma silne działanie odmładzające, spłyca zmarszczki, rozjaśnia przebarwienia i zaczerwienienia, zwęża pory. To działanie wykazuje już przy codziennym spożyciu 80 g .

eliksir mlodosci za kilka zlotych czyli wyhoduj sobie rukiew wodna

-Pomaga w leczeniu reumatyzmu.

-Usprawnia pracę wątroby, tarczycy i układu krwionośnego.

-Wyciąg z rukwi wodnej podaje się przy awitamonozie.

Działa moczopędnie, zatem większe ilości nie są zalecane.

Te niesamowite właściwości rukwi wodnej znane były już w starożytności. Egipcjanie podawali ją  robotnikom, bo wierzyli, że im więcej jej zjedzą, tym szybciej wybudują dla nich piramidy ( uśmieszek), Rzymscy  cesarze jedli ją przed podjęciem ważnej decyzji, a Grecy uważali, że pomaga im w coraz wyższym rozwoju intelektu.

W Europie pierwsze wzmianki o masowej hodowli rukwi wodnej pojawiły się w XVII wieku w okolicach Erfurtu w Niemczech, stamtąd przyszła do Francji, gdzie zajadał się nią Napoleon. Później cicho było o tej cudownej roślince, ale dzisiaj wraca do należnych jej łask.

Ma tylko jedną wadę. Trudno ją znaleźć w sklepach i bazarkach, chociaż powoli zaczyna się to zmieniać. Ale wcale nie musisz się z tego powodu martwić , bo rukiew wodną możesz sobie z łatwością wyhodować. Nasionka kupisz w internecie, potrzebna  będzie ci tylko trochę większa  doniczka, na przykład balkonowa.. Roślinka rośnie błyskawicznie, musisz tylko dbać o wilgotność podłoża, bo rukiew wiadomo, kocha wodę.

Rzecz jasna z zasianiem poczekaj do wiosny, a teraz po prostu miej oczy szeroko otwarte, kiedy jesteś w dziale warzywnym. Może uśmiecha się do ciebie ze zgrabnej doniczki?

A jeść można rukiew na wiele różnych sposobów

w sałatce,

na chlebek,

w zupie

z kaszą,

z ziemniakami,

z soczewicą.

Smacznego i na zdrowie !

Pozdrawiam Cię serdecznie – Agnieszka

Zapraszam tutaj

http://greenelka.com/5-leczniczych-roslin-dodam-ze-moich-ulubionych/

0

16 thoughts on “Eliksir młodości za kilka złotych, czyli wyhoduj sobie rukiew wodną

  1. No dobra, zatem spróbujemy tego cudownego ziela:)
    A tymczasem spokojnych, pogodnych Świąt i wszystkiego najlepszego w nowym roku:)

  2. Nie słyszałam o takiej roślinie. Ciągle coś nowego (a podobno od dawna znanego) przebija się na listy popularności. Dopiero co polubiłam jarmuż, a tu trzeba zacząć myśleć o rukwi, w dodatku wodnej:)

    1. No własnie, mój ulubieniec jarmuż. Ale rukiew wodna jest w sumie znana, tyle, że nie było wiele o niej wiadomo. A zapomniałam napisać, że u nas rośnie sobie nad strumykiem. Koleżanka mi pokazała, ja bym sama nie wiedziała. Tak, że na wiosnę będę mieć.:)

  3. moje pory ledwo na tyłek wciskam, a po świętach będzie jeszcze trudniej, a tu piszesz, że owa rukiew pory zwęża… kiedyś robiła to krawcowa, albo nadmierna temperatura podczas prania porów.
    hmmm… no nie wiem… i jeszcze ta rukiew taka zielona… może niedojrzała?

      1. no bo wiesz (powiem po cichutku, bo tu same kobitki, a ja taki trochę odstający i mało delikatny)
        chłop karmiony trawnikiem gotów zzielenieć na amen. Owszem, jako dodatek do dania właściwego, niech sobie te kwiatuszki nawet razem z wazonikiem stoją OBOK talerza, żeby się tylko nie pokłóciły.
        Uśmiechu Ci życzę nieodmiennie, bo z uśmiechem bardzo Ci do twarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *