Szlachetne zdrowie, uroda

Eliksir młodości za kilka złotych, czyli wyhoduj sobie rukiew wodną

Eliksir młodości za kilka złotych, czyli wyhoduj sobie rukiew wodną

Nie żartuję, rukiew wodna jako odkrycie ostatnich lat jest w stanie zdziałać cuda dla twojego zdrowia i przede wszystkim urody. Co zresztą jest ze sobą powiązane tak czy owak.

Sama dowiedziałam się o rukwi wodnej niedawno i spieszę podzielić się z tobą tymi rewelacjami. Zastanawiam się jak to się stało, że nie miałam o niej zielonego pojęcia.

Tymczasem ta roślinka o małych, okrągłych listkach w rankingu zdrowej żywności zajmuje zaszczytne pierwsze miejsce, wyprzedza nawet takich mocarzy jak  jarmuż,brokuły, pomidory i marchew.

Szczególnie ten jarmuż mnie trochę zasmucił, bo to mój ulubieniec par excellence.

Niemniej Amerykańskie Centrum Kontroli Chorób i Prewencji nie miało litości nad moim biednym jarmużem i nie pytając mnie o zdanie, po prostu go zdetronizowali. Teraz królową jest rukiew wodna. W skali ANDI, czyli tabeli wartości odżywczej pokarmów ( Aggregate Nutrient Density Index ) na 100 możliwych punktów zawiera równe 100, więc trudno, jarmuż musiał się posunąć ( nie martw się, dla mnie jesteś the best).

No dobra, wracając do rukwi wodnej. Inaczej nazywa się ją rzeżuchą wodną i popatrz tylko co się w niej kryje, a potem  powiedz, czy to nie cud?

Jest bardzo bogata w witaminy C, B1, B2, B6,, K, wapń, żelazo, mangan i cynk, który utrzymuje w dobrej kondycji skórę, włosy i paznokcie.

-Zawiera mnóstwo witaminy A i  betakarotenu, ale i luteiny, a to wszystko działa wspaniale na twoje oczy i skórę.

-Mieści się w niej zeaksantyma i kwercetyna, czyli flawonoidy będące silnymi antyutleniaczami, a wiadomo, co one mogą. To miotły wymiatające z siłą zdeterminowanej pani domu wszystkie śmieci z twojego ciała, czyli wolne rodniki.

-Rukiew wodna może się pochwalić silnym działaniem antynowotworowym.  Zmniejsza ryzyko uszkodzeń łańcuchów DNA  w komórkach krwi, a związki zawarte w rukwi potrafią hamować rozwój komórek nowotworowych raka piersi.

-Ma silne działanie odmładzające, spłyca zmarszczki, rozjaśnia przebarwienia i zaczerwienienia, zwęża pory. To działanie wykazuje już przy codziennym spożyciu 80 g .

eliksir mlodosci za kilka zlotych czyli wyhoduj sobie rukiew wodna

-Pomaga w leczeniu reumatyzmu.

-Usprawnia pracę wątroby, tarczycy i układu krwionośnego.

-Wyciąg z rukwi wodnej podaje się przy awitamonozie.

Działa moczopędnie, zatem większe ilości nie są zalecane.

Te niesamowite właściwości rukwi wodnej znane były już w starożytności. Egipcjanie podawali ją  robotnikom, bo wierzyli, że im więcej jej zjedzą, tym szybciej wybudują dla nich piramidy ( uśmieszek), Rzymscy  cesarze jedli ją przed podjęciem ważnej decyzji, a Grecy uważali, że pomaga im w coraz wyższym rozwoju intelektu.

W Europie pierwsze wzmianki o masowej hodowli rukwi wodnej pojawiły się w XVII wieku w okolicach Erfurtu w Niemczech, stamtąd przyszła do Francji, gdzie zajadał się nią Napoleon. Później cicho było o tej cudownej roślince, ale dzisiaj wraca do należnych jej łask.

Ma tylko jedną wadę. Trudno ją znaleźć w sklepach i bazarkach, chociaż powoli zaczyna się to zmieniać. Ale wcale nie musisz się z tego powodu martwić , bo rukiew wodną możesz sobie z łatwością wyhodować. Nasionka kupisz w internecie, potrzebna  będzie ci tylko trochę większa  doniczka, na przykład balkonowa.. Roślinka rośnie błyskawicznie, musisz tylko dbać o wilgotność podłoża, bo rukiew wiadomo, kocha wodę.

Rzecz jasna z zasianiem poczekaj do wiosny, a teraz po prostu miej oczy szeroko otwarte, kiedy jesteś w dziale warzywnym. Może uśmiecha się do ciebie ze zgrabnej doniczki?

A jeść można rukiew na wiele różnych sposobów

w sałatce,

na chlebek,

w zupie

z kaszą,

z ziemniakami,

z soczewicą.

Smacznego i na zdrowie !

Pozdrawiam Cię serdecznie – Agnieszka

Zapraszam tutaj

http://greenelka.com/5-leczniczych-roslin-dodam-ze-moich-ulubionych/

(Visited 10 times, 1 visits today)

17 thoughts on “Eliksir młodości za kilka złotych, czyli wyhoduj sobie rukiew wodną

  1. No dobra, zatem spróbujemy tego cudownego ziela:)
    A tymczasem spokojnych, pogodnych Świąt i wszystkiego najlepszego w nowym roku:)

  2. Nie słyszałam o takiej roślinie. Ciągle coś nowego (a podobno od dawna znanego) przebija się na listy popularności. Dopiero co polubiłam jarmuż, a tu trzeba zacząć myśleć o rukwi, w dodatku wodnej:)

    1. No własnie, mój ulubieniec jarmuż. Ale rukiew wodna jest w sumie znana, tyle, że nie było wiele o niej wiadomo. A zapomniałam napisać, że u nas rośnie sobie nad strumykiem. Koleżanka mi pokazała, ja bym sama nie wiedziała. Tak, że na wiosnę będę mieć.:)

  3. moje pory ledwo na tyłek wciskam, a po świętach będzie jeszcze trudniej, a tu piszesz, że owa rukiew pory zwęża… kiedyś robiła to krawcowa, albo nadmierna temperatura podczas prania porów.
    hmmm… no nie wiem… i jeszcze ta rukiew taka zielona… może niedojrzała?

      1. no bo wiesz (powiem po cichutku, bo tu same kobitki, a ja taki trochę odstający i mało delikatny)
        chłop karmiony trawnikiem gotów zzielenieć na amen. Owszem, jako dodatek do dania właściwego, niech sobie te kwiatuszki nawet razem z wazonikiem stoją OBOK talerza, żeby się tylko nie pokłóciły.
        Uśmiechu Ci życzę nieodmiennie, bo z uśmiechem bardzo Ci do twarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *