Dieta ketogeniczna kontra Niebieskie Strefy

Please follow and like us:
20

Dieta ketogeniczna jest dzisiaj modna. To prawda. Zatacza coraz szersze kręgi i ma coraz więcej zwolenników.

Zatem pomyślałam sobie, że i ja dorzucę swoje trzy  grosiki i włożę kij w mrowisko. Trochę uszczypnę tę dietę.

Tym co nie wiedzą o co chodzi, wyjaśniam w kilku zdaniach co to jest.  Otóż jest to sposób odżywiania, który polega na maksymalnym zwiększeniu w diecie tłuszczów, małej ilości białka i prawie do zera , a najwyżej do 10 % zredukowanej podaży węglowodanów. Czyli mniej więcej 80/10/10.

Jak to się odbywa ?

Otóż głównym źródłem energii  organizmu są węglowodany.

Gdy ich dowóz zostanie drastycznie ograniczony, ciało zaczyna szukać paliwa do życia gdzie indziej. I znajduje je w tłuszczu, a konkretnie w ciałach ketonowych, ktore powstają w wyniku rozpadu tłuszczów. Wówczas organizm wchodzi w stan tzw. ketozy i zaczyna szybciej spalać własne tkanki tłuszczowe i w ten sposób dieta ketogeniczna sprawia,  że bardzo szybko się na niej chudnie.

dieta ketogoniczna

Początkowo  dieta ta miała zastosowanie w leczeniu padaczki lekoodpornej u dzieci i rzeczywiście w tym przypadku się sprawdza. Ale w międzyczasie stała się bardzo popularna jako dieta odchudzająca.

Kiedy przejrzy się internet, zwłaszcza kanały YT, można spotkać tysiące ketofanów. Opowiadają jak dobrze się czują, jak budują masę, jak mało snu potrzebują, jak wspaniale potrafią się koncentrować w pracy. Krótko mówiąc, same plusy. Dietę ketogeniczną zalecają też niektórzy lekarze.

Ja jednak jak wspomniałam, postanowiłam włożyć kij w mrowisko i temat ugryźć z trochę innej strony. Czy rzeczywiście ta dieta  jest takim cudownym dzieckiem?

W  jakich przypadkach  dieta ketogeniczna jest wskazana?

Kiedy występuje :

padaczka lekoodporna u dzieci, ( absolutnie stwierdzona skuteczność)

niektóre wrodzone błędy metabolizmu,

zespół Retta, czyli pewne neurologiczne zaburzenie rozwoju,

autyzm,

choroby Alzheimera i Parkinsona,

stwardnienie guzowate.

Dobrze, to są medyczne indykacje do diety ketogenicznej, jednak niesamowitą popularność zdobyła przecież nie dlatego.

Oczywistym jest fakt, że to jej  właściwości odchudzające są tu kluczem.

Wątpię czy vloger przedstawiający swój food book na YT zainteresował się tą dietą , bo leczy ona padaczkę.

Wydaje mi się, że ludzie dotknięci tą przypadłością stosują taką dietę pod kontrolą dobrego, światłego lekarza,  przy założeniu, że takiego znajdą, bo  to, że ktoś nosi biały fartuch i na szyi wisi mu stetoskop, jeszcze niekoniecznie znaczy, że jest gotów wyjść poza schemat tabletek.

Jakie pokarmy wskazane są na diecie ketogenicznej

Mięso,

jajka,

masło i wszelkie tłuszcze zwierzęce,

tłuszcze roślinne,

ryby i tzw. owoce morza,

okazjonalnie i bardzo mało warzyw i owoców,

awokado.

dieta ketogoniczna

Pokarmy wykluczone z diety

zboża i cukier,

warzywa strączkowe i kasze,

ziemniaki,

sosy i dresingi ze sklepu,

alkohol,

słodkie owoce,

produkty mleczne.

Jest to  jak widać, dieta bardzo trudna i restrykcyjna, a  w wersji roślinnej, bo jest i taka, jeszcze bardziej wymagająca.

Problemem jest przede wszystkim balans kwasów omega 3 i omega 6, tak,  aby  tych drugich, prozapalnych nie było zbyt dużo.

Najlepiej gdyby był to stosunek 1:4 albo 1:5, ale to akurat dotyczy generalnie wszystkich diet, nie tylko ketogenicznej. I właśnie taki balans trudno osiągnąć. W diecie tradycyjnej, a co dopiero na ketogenicznej. Przeciętny Polak preferuje dietę bogatą w kwasy nienasycone omega 6, co oczywiście odbija się bardzo negatywnie na zdrowiu.

Niemniej na dietę ketogeniczną decyduje się coraz więcej osób, a niektórzy twierdzą, że są na niej już kilka lat i czują sie wspaniale, nie  mówiąc o utracie zbędnych kilogramów, przy zachowaniu masy mięśniowej,  co oczywiście jest ze wszech miar dobre. Ale poza tym no nie wiem, nie wiem…

Wielkie porcje tłuszczu na śniadanie, obiad i kolację, no nie wiem.   Zobaczymy,  co okaże się po latach.  Bo niestety nie ma badań, które pokazywałyby skutki długofalowe tej diety. Jeżeli ktoś ma inne wiadomości, bardzo proszę o linki.

Natomiast na pewno oprócz zalet, są i wady diety ketogenicznej.

Przede wszystkim niewątpliwie trzeba się liczyć z niedoborem witamin i tych  składników odżywczych, które są w węglowodanach, czyli w owocach, warzywach ( te można spożywać, ale w bardzo niewielkiej ilości), zbożach z pełnego przemiału i produktach strączkowych.

Tego niewątpliwie brakuje i nie wyobrażam sobie, że można  dłużej funkcjonować przy takich brakach, choćby bez błonnika. Chociaż ketoludki twierdzą coś zupełnie innego.

Ponieważ brakuje tego wszystkiego, w diecie ketogennej konieczne wydaje sie suplementowanie potasu i  magnezu, bo tu jest ewidentnie deficyt.

Widać więc, że dieta ketogeniczna jest bardzo wymagająca i przeznaczona tylko dla ludzi  świadomych, a najlepiej przeprowadzać ją pod kontrolą doświadczonego dietetyka, który ułoży jadłospis.

Stosować ją można tylko mając zdrową wątrobę, nerki i trzustkę, bo to te organy muszą sobie poradzić z większym obciążeniem spowodowanym metabolizmem ciał ketonowych.  A co do ciał ketonowych, przy tej diecie może też wystąpić nieprzyjemny zapach z ust , który jest wynikiem obecności acetonu, który jest właśnie jednym z ciał ketonowych.

Poza tym przy procesie adaptacji, zanim nastąpi wejście w stan ketozy, a trwa to przeciętnie około 3 tygodni, trzeba się liczyć z osłabieniem, niemożnością wykonywania ćwiczeń i ogólnie stanem rozbicia.

Cóż, organizm musi się przestawić, taka jest cena. Potem podobno jest lepiej, jak twierdzą ketozwolennicy, których jest coraz więcej.

Kolejnym utrudnieniem jest konieczność kontrolowania ilości węglowodanów, ponieważ  jeżeli zostanie przekroczony ich niewielki limit, organizm wychodzi ze stanu ketozy.

Mała podaż błonnika powodować może problemy z trawieniem i wydalaniem.

Jeszcze jedna, bardzo ważna sprawa, o której ludzie będący zwolennikami diety ketogenicznej chętnie zapominają.

Otóż fakt, że w tej diecie jest się w stanie ketozy wcale nie znaczy, że się na 100 % schudnie.

Bo jeśli ketoludek będzie się niepohamowanie obżerał, co często widzę na food bookach na Insta albo YT, to nic mu nie pomoże, nawet ketoza.

Tymczasem wielu zwolenników tej diety uważa, że polega ona na pożeraniu wielkich ilości tłuszczu. Ratunkiem jest tylko fakt, że w tym sposobie odżywiania trudno się przejadać.

Facit : ze względu na skutki uboczne diety ketogenicznej, wielu dietetyków i siedzących w temacie lekarzy zaleca stosowanie jej najwyżej kilka miesięcy , jeśli celem jest zgubienie kilogramów.

No i wbrew zapewnieniom ludzi, którzy tę dietę stosują, nie jest ona dietą idealną. Kilogramy zgubić można, jedząc węglowodany , a wystarczy jeśli się ograniczy te szkodliwe, białą mąkę, biały ryż .

Jak do diety ketogenicznej mają się Niebieskie Strefy?

dieta ketogoniczna

Pisałam o Niebieskich Strefach kilkakrotnie, zatem nie bedę się rozwodzić, zapraszam tutaj i tutaj. Jest tych stref na świecie kilka i zamieszkują je ludzie po pierwsze bardzo zdrowi, po drugie długowieczni. Wszystkich ich łączą podobne upodobania kulinarne.  Jedzą bardzo dużo warzyw i owoców, codziennie produkty strączkowe , czasami, o ile w ogóle, trochę mięsa, do tego kieliszek czerwonego wina do kolacji, czasami ryby. W żadnej Niebieskiej Strefie nie ma zwyczaju jeść wysoko tłuszczowo i przede wszystkim długowieczni ludkowie nie objadają się, a raczej nie obżerają się.

Wszyscy ci ludzie stosują okresowe posty, co nie oznacza, że nie jedzą przez wiele dni.

Korzyści  z krótkiej głodówki można odczuwać codziennie, co 24 godziny, jeśli zaplanujesz swoje posiłki w przedziale 8 godzinnym. Ciało potrzebuje około ośmiu godzin na strawienie i przyswojenie sobie posiłku. Po tym czasie wchodzi w fazę postu, podczas której korzysta z rezerw tłuszczu.

I to jest moim zdaniem tysiąc razy lepszy sposób na zdrowie i szczupłe ciało niż dieta ketogeniczna. Sposób do tego sprawdzony w boju przez sprawnych stulatków. Najnowsze badania wykazują, że podczas postu chociaż przez jeden dzień, reguluje się mechanizm uwalniania insuliny, pozwalając odetchnąć trzustce, obniżyć poziom cholesterolu i ciśnienie krwi. Post krótszy lub dłuższy, jest też sposobem na skuteczne zrzucenie wagi, zerwanie z uzależnieniem jedzenia, oczyszczenie przewodu pokarmowego i spowolnienie procesu starzenia. O poście jednodniowym i przerywanym pisałam tutaj, i tutaj. Zapraszam.

Sposób życia Niebieskich Stref został bardzo dokładnie , długofalowo przebadany i to na przestrzeni wielu lat, przez naukowców takich jak prof. Valter Longo, który jest światowej klasy gerontologiem i biochemikiem, dr Cambella, dr Fuhrmanna czy Dan Buettnera, odkrywcę i badacza Niebieskich Stref.

Zatem ja zdecydowanie pozostaję w klimacie błękitnym.

Pozdrawiam serdecznie – Agnieszka

Źródła

E. Rachwalska : ” Dieta ketogenna” w ” Tłuszcze w żywieniu człowieka”.

Dan Buettner : ” Niebieskie strefy w praktyce”,

Valter Longo :” Dieta długowieczności”,

dr David Servan- Schreiber : ” Antyrak – nowy styl życia”,

dr Joel Fuhrman : ” Jeść by żyć”.

 

 

 

 

(Visited 151 times, 1 visits today)
Please follow and like us:
20

(14) Comments

  1. rudzielcom w błękitach do twarzy? oby.
    a ja tak zgłodniałem od czytania, że muszę zrobić sobie ketogeniczne śniadanie – na spróbowanie – jajecznica na maśle… a potem będę ja spalał z lubością, albo podeprę plastrem boczku, żeby jajeczkom nie było smutno i monotonnie.
    może nawet własna dietę ogłoszę i zostanę guru nastolatek spod McDonalda?

    1. Lubię błękit :)A Ty nie zapomnij o tym, żeby nie dodawać do tej jajecznicy chleba, bo nie będzie ketogeniczna:)

  2. Jest tych diet teraz przeróżniastych i tak naprawdę nie wiadomo, która jest bezpieczna i odpowiednia. Na pewno trzeba uważać by nie przesadzić, bo można sobie zrobić krzywdę. Najlepiej jest mieć jakąś dietę ustawioną przez lekarza dietetyka, który na podstawie okresowych badań będzie mógł ją modyfikować.
    Moja szwagierka wiem, że ma jakąś dietę z wykluczeniem węglowodanów, ale z tego co widziałam, to ona owoce i warzywa je często, a nawet sobie robi takie koktajle, natomiast raczej unika tłuszczu i produktów zbożowych. Ta dieta plus duża dawka ruchu pokazała efekty wow.

    O ciałach ketonowych jako diabetyk to wiem tyle, że zbyt duża ich dawka w organizmie jest niebezpieczna i prowadzi do zakwaszenia organizmu. Mogą się one pojawiać ze spożycia dużej ilości węglowodanów lub też gdy człowiek się głodzi.
    Ostatnio ciągle się mówi, że tłuszcz szkodzi i powinno się go eliminować z diety, ale kiedyś słyszałam znów w radiu, że jednak odpowiednia dawka tłuszczu dziennie w diecie powinna się znaleźć. Natomiast, czy takie obżeranie się nim nie będzie miało przykrych konsekwencji w późniejszym czasie, to tak jak piszesz, że tego nie zbadano.

  3. Nieufnie podchodzę do diet i głodówek. Opisaną przez ciebie dietę stosowała jednak przez jakiś czas moja koleżanka, która miała problemy z kręgosłupem, wręcz przestała chodzić, lekarze byli bezradni.
    Na zasadzie, że tonący brzytwy sie chwyta, zastosowała te dietę i dziś śmiga jak fryga, bez skutków ubocznych.
    Nie wiem co zadziałało… ważne, ze pomogło. Ale tak jak piszesz, wszelkie diety powinno się stosować krótko.

    1. Jotko, no właśnie jak napisałam, dieta ketogeniczna pomaga na niektóre schorzenia na pewno, ale jest tak trudna, że rzeczywiście tylko dla ludzi bardzo mocno siedzących w temacie, a najlepiej po konsultacji z mądrym lekarzem.
      Pozdrowionka:)

  4. Gabuniu, trochę poplatania. Stan ketozy jest rzeczywiście niebezpieczny wtedy kiedy tych ciał ketonowych jest za dużo, to nazywa się kwasica ketonowa, dlatego przy diecie ketogonicznej koniecznie trzeba sprawdzać poziom ketonow w moczu. Są takie do tego paseczki. Zakwaszenie nie powstaje gdy w diecie jest za dużo węglowodanów, lecz produktów odzwierzecych. Węglowodany takie jak warzywa i owoce maja odczyn zasadowy. Dieta Twojej szwagierki nie może być dieta niskoweglowdanowa, jeśli je dużo owoców i warzyw. Podejrzewam, że robi sobie koktaile, tak myślę. Natomiast efekt jaki osiągnęła, sprawiło prawdopodobnie odstawienie białej mąki i cukru, co jest najlepsze, co można zrobić. A dieta ketogoniczna jak piszę, jest bardzo dobra w niektórych schorzeniach, ale ja myślę, że jako sposób na schudniecie, to moim zdaniem no może ostrożnie i bardzo świadomie, ale osobiście ja jestem przeciw. Gdybym była chora, noże bym się wspólnie z mądrym lekarzem zastanowiła, ale tak, to nie. Pozdrowionka dla Ciebie:)

  5. Jak dla mnie to bardzo dziwna i trudna dieta i tak, jak napisałaś, nie wiemy, jakie przyniesie konsekwencje za kilka lat. Zdrowy organizm potrzebuje wszystkich składników, aby mógł funkcjonować, a już bez roślin nie wyobrażam sobie życia. Przypomina mi to dietę Kwaśniewskiego, o której czytałam, że robiła furorę na początku. Niestety potem, ze względu na dużą ilość zwierzęcego tłuszczu została uznana za szkodliwą. Wolę mieć kilka wałeczków, niż problemy zdrowotne, tym bardziej z przemianą materii. Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

  6. Bożenko, rzeczywiście to podobna dieta do tamtej, ale nie tak całkiem, gdyż tu są prawie całkiem wyeliminowane węglowodany. Ja mam podobne zdanie do Ciebie, nie wyobrażam sobie żyć bez owoców i warzyw, a skoro tak właśnie żyją dziarscy stulatkowie w Niebieskich Strefach i w dodatku zostało to potwierdzone wieloletnim badaniami, to tylko się z tym zgadzam i chętnie tak żyje. A swoją drogą kiedyś tylko bogaci ludzie jedli tyle mięsa i tłuszczów zwierzęcych. I oni byli chorzy, na przykład na dne moczanowa… Pozdrowionka 🙂

  7. Polecam mini wykłady amerykańskich lekarzy na YT (Berg lub Zyrowski). W zdrowej diecie ketogennej jest właśnie mnóstwo warzyw, głównie zielonych liściastych oraz z grupy krzyżowych, bo są niskowęglowodanowe. Owoce – niewielkie ilości jagodowych, z tego samego powodu. Do tego umiarkowana ilość białka i zdrowe tłuszcze. 80/10/10 to nie proporcje ilości tylko wartości energetycznej. Pozdrawiam

    1. Oczywiście, że wartości energetyczne, jasne.
      Pozdrawiam serdecznie.

  8. Hmmmm ja do takich diet podchodzę z ogromnym dystansem… moda na diety jest i przechodzi a efekty…różne. Zdecydowanie bardziej przemawia do mnie przyjmowanie pokarmów w oknie 8 godzinnym. I staram się je, z różnym skutkiem niestety, ale wprowadzić w życie:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    1. Tak jak ja, też staram się, ale nie zawsze mi wychodzi, czasami dyscyplina szwankuje:)
      Pozdrowionka:)

  9. Z pewnością nie zaufałabym tej diecie jako odchudzającej. Przeraża mnie ilość tłuszczu, brak warzyw i owoców i ograniczenie makaronu, który kocham. Nie dla mnie. A tak na serio – dobrze, że wyjaśniasz i przestrzegasz Agnieszko 🙂

    1. Kochana, wzięłam tę dietę na widelec, bo jest bardzo modna dzisiaj. Moje zdanie jest podobne do Twojego, choc oczywiście są schorzenia, w których dieta ketogeniczna pomaga. Jednak nie są znane dalekosiężne skutki i zresztą ja w ogóle nie wyobrażam sobie tyle tłuszczu, nie mowiąc o tym, że jestem roslinożercą i super sie czuję.
      Pozdrowionka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Polub Greenelkę na Facebooku

Jeżeli podoba Ci się to co piszę, poślij to dalej, ok?