Bajki dla Amelki

Cztery siostry,czyli bajka dla Amelki

Cztery siostry pokłóciły się pewnego dnia.

Choć  wszystkie były bardzo piękne, każda z nich miała inny temperament, a i wyglądem różniły się od siebie.Nikt, kto by je  zobaczył razem, nie uwierzyłby, że są siostrami.

Ale też trzeba przyznać, że rzadko się to zdarzało, a jeśli już, nigdy nie wychodziło  z tego nic dobrego.

Tym razem jednak, na prośbę jednej z nich, wszystkie spotkały się tego słonecznego jeszcze, listopadowego dnia.

Siedziały więc teraz i spoglądały zaciekawione jedna na drugą.

Pierwsza z sióstr miała jasne włosy i zielone oczy, w których migotały figlarne iskierki.

Twarz mała zarumienioną od pierwszych promieni słońca, ale nie opaloną. Na głowie nosiła wianek z fiołków leśnych, a przed sobą trzymała koszyczek pełen pachnących ziół. Ubrana była w kwiecistą sukienkę, a  na nogach miała buciki z mchu, zaplatane zielona trawą.W ręce trzymała fujarkę wystruganą z wikliny,w którą od czasu do czasu dmuchała. Na jej odgłos siedzący na ramieniu  Pierwszej Siostry szpak, podskakiwał wesoło i wtórował przepięknie piszczałce.

cztery siostry czyli bajka dla Amelki

W ogóle ta pierwsza siostra rozpromieniona była i radośnie patrzyła na pozostałe trzy.

Kolejna, druga z sióstr była spalona słońcem, o twarzy ogorzałej i wielki żar bił od niej.

Włosy miała złote i długie aż do pasa. Usta karminowe, a oczy turkusowe jak woda w najczystszym jeziorze świata. Suknię nosiła tak barwną, że patrząc na nią, trzeba było mrużyć oczy. Na głowie zaś miała wieniec z polnych kwiatów, bujny i pachnący. Druga z sióstr nie potrafiła usiedzieć spokojnie, wierciła się na swoim miejscu, a czasami nawet podskakiwała i ponownie siadała, aż ją inne siostry upominały.

 cztery siostry czyli bajka dla Amelki

Gdybym miała opisać jednym zdaniem drugą z sióstr, powiedziałabym, że była jak wesoły promyk słońca, który całuje buzie dzieci i kwiaty na łące.

Trzecia z sióstr przysuwała się raz po raz do drugiej, tak jakby chciała choć trochę się przy niej ogrzać.

Ta siostra w przeciwieństwie do dwóch poprzednich wyglądała nieporządnie, choć w niczym nie ustępowała im urodą. Miała długie, spadające w lokach aż do kolan włosy, które mieniły się różnymi odcieniami brązu i ciemnego złota. Były piękne, ale cóż z tego, skoro potargane, a w dodatku gdzieniegdzie widać było w nich liście. Suknia trzeciej z sióstr też nie wyglądała lepiej: choć cudnego brązowego koloru, pomięta była, popruta i  poszarpana.

Ta siostra, zniecierpliwiona widocznie, raz po raz przeczesywała grzebieniem z gałązki swoje długie włosy, ale i tak za chwilę wyglądały tak samo jak przed chwilą. Tam jakby wciąż między nimi  hulał wiatr.

cztery siostry czyli bajka dla Amerlki

Najpiękniejsze jednak były oczy trzeciej siostry. Brązowe, ze złotymi ognikami, jak jesienne słońce, lecz smutne.

Czwarta z sióstr była całkiem inna.

Nie patrzyła ani smutno, ani wesoło, lecz surowo.

Trzy siostry odsuwały się od niej, gdyż  wiał od niej przenikliwy chłód. Urody była nieprzeciętnej. Włosy , jako jedynej z sióstr, nie były ani brązowe, ani złote, lecz czarne jak skrzydła kruka. Proste, lśniące jak księżyc i gładko, porządnie uczesane, opadały trzeciej siostrze aż do stóp. Oczy miała błękitne błękitem  styczniowego nieba.Suknia Czwartej Siostry była przepiękna : biała, wyszywana  w złote gwiazdy, a rękawy obramowane były białym futrem. Na głowie nosiła diadem z błyszczących lodowych brylantów, a w ręce trzymała kryształową różdżkę.

 cztery siostry czyli bajka dla Amelki

To własnie na prośbę czwartej z sióstr odbyło się to spotkanie.

To ona skarżyła się ostatnimi czasy.

-dlaczego rozpychacie się tak strasznie, że dla mnie nie ma już miejsca na świecie ? – mówiła teraz zdenerwowana. – Przecież rok jest wystarczająco długi, żebyśmy mogły pokazać się, każda z nas z najlepszej strony.

Im bardziej  denerwowała się ta czwarta  z sióstr, tym większy chłód od niej bił, aż pozostałymi wstrząsały dreszcze.

-Nie widzę w tym dziwnego, że ludzie cieszą się, kiedy przychodzę – powiedziała pierwsza z sióstr.

– A czy zastanowiłaś sie kiedyś nad tym , że może być mi przykro, kiedy słyszę,że mam odejść, bo wszyscy maja mnie dość?

-Tak, wiem o tym -odpowiedziała Pierwsza Siostra. – Ludzie lubią słońce i kwiaty, a z tobą przychodzi mróz i wiatr i śnieg.

-o, wypraszam sobie- wykrzyknęła wściekła Czwarta Siostra.- śnieg jest przecież fantastyczny ! Widziałaś kiedyś jak sie cieszą dzieci, kiedy pada śnieg? Umiesz ulepić bałwana? Nie, ty tylko masz te głupie ptaki kwiaty w głowie !

-O, wypraszam sobie ! – zdenerwowała się Pierwsza Siostra. – Wtedy kiedy ja tu jestem, ptaki przynajmniej nie marzną !

-A kiedy ja się zjawiam, słońce ogrzewa wodę i dzieci się cieszą, bo mają wakacje i mogą pływać w morzu- odezwała się Siostra Druga.

-Tak ? A kiedy ja jestem – wtrąciła milcząca do tej pory Trzecia z Sióstr, dzieci zbierają kasztany i kolorowe liście !

– Kasztany? Kolorowe liście? Kiedy ja przychodzę, dzieci jeżdżą na sankach ! – krzyknęła wściekła Czwarta Siostra.

I tak się kłóciły, tak na siebie krzyczały Cztery Siostry, że nagle stały się bardzo brzydkie.

I zasmuciło się Słońce, które to widziało i schowało się za Chmury. Zasmucił się Wiatr, i ten letni i ten zimowy, a jesienny to już w ogóle  z rozpaczy,zawiał tak mocno, że wszystkie parasole się ludziom  powyginały.

W końcu Deszcz, po solidnej naradzie z Chmurami poprosił Rok, aby ten przyszedł i pogodził Cztery Siostry.

Rok zobaczył, że czas ku temu najwyższy. Tupnął nogą i siostry natychmiast się uspokoiły.

– Każda z was jest jednakowo ważna. I każda z was jest jednakowo piękna. Kiedy jedna z was odchodzi, przychodzi pora na następną. Dlatego nazywacie się Pory Roku.

A świat potrzebuje każdej z was : Wiosny, Lata, Jesieni i Zimy.

Gdybyście były takie same, czyż nie byłoby nudno ? – zapytał Rok.

-Teraz jest pora  na piękną Siostrę Zimę – dodał i Czwarta Siostra aż pokraśniała z dumy i radości. – Ale pamiętaj,- zwrócił się do niej – że kiedy nadchodzi czas, musisz odejść i ustąpić miejsca twojej siostrze Wiośnie. W przeciwnym przypadku nastąpi katastrofa, rozumiecie moje panie?

-Dlatego, choć jesteście siostrami, nie możecie się spotykać, bo wtedy na świecie są cztery pory roku na raz. A przecież nie mogą  być Wiosna i Jesień i Zima i Lato jednocześnie, prawda ? – Rok spojrzał na Siostry i zobaczył, że ich twarze rozjaśniły się.

I natychmiast świat  stał się piękniejszy.

Po czym trzy siostry opuściły pokój, a Czwarta Siostra podniosła rękę otulona białą rękawiczką i dała ledwo widoczny znak swoja kryształową różdżką.

Z nieba zaczął spadać biały, delikatny puch.Powoli zakrywał wszystko co brudne i złe.

Zaczynał się czas Czwartej Siostry.

Nadeszła Zima.

Pozdrawiam Cię – Agnieszka

Może zaciekawi Cię też to:

Myszka i krówka

 

 

 

 

 

 

3 thoughts on “Cztery siostry,czyli bajka dla Amelki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *