Lifestyle, bo to ja

Carpe diem. Bo będziesz żałować

Carpe diem. Bo będziesz żałować

Niby każdy z nas wie, że czas, jaki otrzymaliśmy,  jest ograniczony i nigdy nie wraca. A jednak większość z nas marnuje go.

Czas przelatuje ci przez palce i mijają lata, aż wreszcie przychodzi dzień, kiedy rozumiesz, że na wszystko jest już za późno.

Katarzyna całe swoje życie hołdowała zasadzie, że najpierw praca,  potem przyjemności. Zasada, którą zna każdy z nas, prawda? Niby słuszna, ale…

Dlaczego tak często marnujemy swoje życie?

Katarzyna  skończyła studia, potem pracowała, wychowała dzieci, dorobiła się dwóch wspaniałych wnuków. I cały czas powtarzała sobie, że wszystko,  ten cały trud odbije sobie, kiedy wreszcie przejdzie na upragnioną emeryturę.

Ach, miała tyle planów ! Zawsze lubiła malować, ale oczywiście czas nie pozwalał. Obiecywała sobie, że później, później namaluje tyle pięknych obrazów i może nawet uda jej się nimi zainteresować jakąś galerię ?…

carpe diem, bo bedziesz zalowac

No i  marzyła o napisaniu książki. Właściwie nigdy  nie chciała pracować w księgowości i zajmować się nudnymi cyframi. Kiedy sama siebie się pytała, nie potrafiła sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wybrała taki zawód. Przecież zawsze drzemała w niej dusza artystki .

No, ale później, później – obiecywała sobie – nadgoni czas i  napisze niejedną książkę.

Tak, tyle, że czasu nadgonić nie można.

Wiesz o tym, a jednak ciągle popełniasz ten sam błąd. To, co sprawia ci radość, przesuwasz na niewiadome kiedyś. Przesuwasz na  niewiadome jutro, życie, przyjemność, twoje  szczęście.

Kiedy Katarzyna po raz ostatni zamknęła za sobą drzwi biura, wiedziała, że teraz wreszcie spełni swoje marzenia i nikt jej w tym nie będzie przeszkadzał.

Niestety los podarował  jej niedobre karty. Bo zdrowie było już nie takie jak by sobie życzyła. Ręce zaatakował  artretyzm i nie było mowy o trzymaniu ołówka czy pióra. Żegnaj książko, żegnajcie obrazy…

Rozgoryczona Katarzyna spędzała czas w poczekalniach u lekarzy, a w domu siadała przed telewizorem i  rozmyślała nad tym jaka była niemądra, odkładając spełnienie swoich marzeń na potem. Była zła na wszystkich. Na świat, bo w końcu wszyscy w jej otoczeniu żyli jak ona, tak więc wydawało jej się, że to słuszne.  Ale przede wszystkim była zła na siebie, że zmarnowała swoje życie, odkładając na później spełnienie marzeń.

Wielu z nas może rozpoznać w sobie Katarzynę.

Marnujesz  swoje życie, bo uważasz, że masz jeszcze dużo czasu.

Tymczasem czas, który został ci dany tu , na Ziemi, jest ściśle ograniczony.

Czy na końcu tego czasu będziesz mógł powiedzieć, że twoje  życie było spełnione i szczęśliwe?

Czy spędziłeś je, wykonując pracę, której nie lubiłeś, ba, czasami nawet nienawidziłeś? Czy spotykałeś  się z ludźmi, których nie darzyłeś  sympatią, bo chciałeś  się wszystkim podobać, zamiast w tym czasie robić to, co sprawiałoby ci radość?

Zastanów się, zanim zaczniesz odkładać marzenia na potem.

Carpe diem,  bo bedziesz żałować.

Bo czasu nie możesz cofnąć.

Kiedy upłynie, nie wróci. Więc jeśli 30, 40 lat robisz wszystko, tylko nie to, co lubisz, jest to 30 albo 40 lat straconych. I kiedyś możesz jak Katarzyna siedzieć w fotelu i rozpamiętywać swoje stracone szanse i zmarnowane życie.

Znajdź to, co kochasz robić, co cię interesuje i żyj tym. Nie  odsuwaj na przyszłość radości.

Przecież nie wiesz nawet, czy ta przyszłość w ogóle nastąpi.

A jeśli nastąpi, to czy ty jeszcze będziesz żyć?

A jeśli tak, to czy będziesz cieszyć się zdrowiem?

Carpe diem. Nie marnuj życia.

Jeżeli chcesz napisać książkę, napisz ją teraz. Kto i co ci tego broni?

carpe diem, bo bedziesz zalowac

Chcesz malować obrazy, kup farby, płótno i nie zwlekaj. Nawet, jeśli obrazów  nie sprzedasz, możesz je powiesić w mieszkaniu, podarować bliskim, może sprawisz komuś radość?

Jedno jest ważne. Sprawisz radość sobie i to jest najważniejsze.

Jeśli dusisz się w pracy, której nie cierpisz, zmień ją. Wiem, że czasem jest to niemożliwe, bo spłacasz kredyt, bo małe dziecko , bo tysiące spraw, ale kiedy tylko będzie możliwość, odejdź stamtąd.

Poszukaj czegoś, co sprawi, że to nie będzie czas stracony. Z własnego doświadczenia wiem, jak frustrująca i dołująca może być praca, której się nie cierpi, bo sama uwikłałam się w przeszłości w coś takiego. I wierz mi, czułam się z tym fatalnie. Na przecięcie tego toksycznego węzła zdobyłam się o wiele za późno . Zapłaciłam przygnębieniem i niewiarą w siebie.

Tyle rzeczy odkładasz na później. Drobiazgi, ale i te wielkie, najważniejsze dla ciebie. A czas upływa bezlitośnie.

Czy wiesz, czego najczęściej żałują ludzie tuż przed śmiercią? Że nie byli dostatecznie szczęśliwi.

Czy chcesz kiedyś jak Katarzyna żałować?

Żyj tu i teraz . Carpe diem. Korzystaj z życia. Bo masz je tylko jedno.

Pozdrawiam cię serdecznie – Agnieszka

 

Może zainteresuje Cię też to:

Kto rządzi twoim życiem?

JEŚLI TEN TEKST ZACIEKAWIŁ CIĘ, A MOŻE ZAINSPIROWAŁ, DAJ TEMU WYRAZ PROSZĘ. MOŻESZ TO WYKONAĆ NA KILKA SPOSOBÓW. MOŻESZ DAĆ LAJKA, TU I NA MOJEJ STRONIE NA FACEBOOKU, MOŻESZ POSŁAĆ TEN TEKST DALEJ, A MOŻE NAPISZESZ KOMENTARZ. W KAŻDYM PRZYPADKU CIESZĘ SIĘ I PIĘKNIE CI DZIĘKUJĘ.

 

 

4 thoughts on “Carpe diem. Bo będziesz żałować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *