8 tajemnic pięknej skóry i co na to Szeherezada

Please follow and like us:
20

Co kupiłaby Szeherezada, gdyby dzisiaj znalazła się w naszym  szalonym świecie?

Czy poszłaby do pasieki po miód? Czy wrzuciłaby do koszyka w supermarkecie orzechy, czy może u Douglasa drogi krem ?

Ciekawe… Pytania, które rzecz jasna pozostaną bez odpowiedzi, ale dla zwolenniczki naturalnej pielęgnacji skóry temat to frapujący.

Bo przecież te wszystkie piekności: Kleopatra, Diana de Poitiers, Józefina, królowa Hiszpanii Izabela, no i tytułowa Szeherezada, perska księżniczka  z opowieści 1001 nocy, ale też postać historyczna, nie miały do dyspozycji całego arsenału środków do pielegnacji urody, które dostępne są dzisiaj. A jednak wszystkie słynęły z nieskazitelnej urody.

Dlaczego tak się działo, co robiły?

Wiadomo, że życie było mniej stresujące, wiadomo, że jedzenie nie było jedną wielką tablicą Mendelejewa, ale przecież musiały używać kremów, maseczek, zmywać makijaż, farbować włosy i tak dalej.

Okazuje  się, że wszystko było proste i oparte na naturze.

8 tajemnic pieknej skóry

Kleopatra myła włosy w żółtkach, które jednocześnie były maską, jako odżywki używała płukanki z łopianu, pokrzywy i chmielu.

Samodzielnie dobierała składniki do swoich kremów, najczęściej były to aloes, miód, srebro i woda. Dla zachowania pięknych młodych rąk moczyła je w kąpielach mlecznych.

Szeherezada wmasowywała w skórę mieszankę miodu i orzechów, włosy farbowała henną, a do depilacji stosowała mieszankę cytryny i cukru.

Diana de Poitiers, kochanka króla Francji, Henryka II była pasjonatką zdrowego stylu życia.

Rano, zaraz po przebudzeniu piła wodę z cytryną, brałą chłodną kąpiel i wybierała się na przejażdżke konną. Nigdy nie piła alkoholu, bo wiedziałą, że od niego spuchnie jej twarz.

Królowa Hiszpanii Izabela, będąc starą kobietą, wciąż słynęła z urody. Przyznawali to nawet jej najwięksi wrogowie. Używała kosmetykow na bazie ziół i piła nalewki z rumianku, aloesu , róży, lilii czy rozmarynu.

Rzecz jasna  nie wszyscy mieli przyjemność tak wyglądać, zdarzały się osoby, które w wieku 20- tu lat przypominały 40-latków i to samo można bardzo łatwo zaobserwować dzisiaj.

Zwłaszcza, na spotkaniach klasowych. Jedni jakby zatrzymali się w starzeniu, podczas kiedy dla innych ten proces postępuje  błyskawicznie. W każdym razie zdziwienie jest zawsze. Mówimy wtedy: dla niej czas jest łaskawy, zazdroszczę. I najczęściej dodajemy: cóż, ma po prostu dobre geny.

Częściowo to racja, ale tylko częściowo. Geny wpływaja na wygląd skóry w małym stopniu. Kiedyś uważano inaczej, ale nauka zweryfikowała te przekonania.

Największy wpływ  na skórę ma sposób życia.

Powtarzam to bardzo często, bo sama się o tym przekonałam.

I mimo, że mniej więcej wiadomo, przynajmniej dla kogoś, kto temat troche liznął, co szkodzi, a co służy skórze,  warto wiedzieć, że są pewne proste sposoby, które sprawią, że to na twój widok koleżanki na klasowym spotkaniu zakrzykną Wow!

8 tajemnic pięknej skóry

Morele czyli witamina A

Ale najpierw beta karoten.

W wątrobie przekształcany jest w witaminę A w takiej ilości, w jakiej organizm jej potrzebuje.

Dlatego nie jest szkodliwy, w przeciwieństwie do czystej witaminy A, którą łatwo można przedawkować, a która występuje w mięsie, ale także chodzi o suplementy. Beta karoten jest bardzo silnym przeciwutleniaczem, który za siedem gór goni wolne rodniki, które to paskudy  z kolei powodują lawinę chorób i przyspieszają starzenie.

8 sekretow pieknej skory

Morele, zwłaszcza suszone są jednym z najlepszych sposobów na dostarczenie organizmowi beta karotenu .

Wystarczą już 4 dziennie, aby zaspokoić dzienne zapotrzebowanie. Można spokojnie jeść więcej, ale uwaga!  dotyczy to moreli świeżych, bo suszone są bardzo kaloryczne.

 Płatki drożdżowe, czyli witaminy B

Te witaminy są niezbędne aby utrzymać skórę w dobrej kondycji i zapobiec przedwczesnemu starzeniu.

Bardzo dobrym produktem , który ich zawiera  całe mnóstwo, sa płatki drożdżowe.  Dostępne w sklepach ze zdrową żywnością albo w internecie. Można posypywać potrawy, dodawać do szejków, albo sałatek . Smakują bardzo dobrze.

Pamietaj tylko o tym, że muszą to być płatki drożdżowe nieaktywne, nie można ich zastąpić zwykłymi drożdżami.

Nieaktywne znaczy, że w procesie ich produkcji zostały poddane procesowi dezaktywacji, przez co sa całkowoicie bezpieczne dla zdrowia i nie powoduja przerostu drożdży w organizmie, co jednak nie znaczy, że moga je jeść ludzie na drożdże uczuleni.

 Właściwości płatków drożdzowych

pełnią funkcje immunomodulacyjne – obecność w płatkach drożdżowych beta-1,3 glukanu, trehalozy i glutationu wpływa na zwiększenie odporności organizmu. Z kolei zawartość selenu pomaga naprawiać uszkodzenia komórek,

obniżają poziom cholesterolu – przez obecność beta- 1,3 glukanu – rodzaju błonnika.

działają antybakteryjne i przeciwwirusowo, mogą wspomagać leczenie przewlekłych  biegunek i wspomagać apetyt

zawierają aminokwasy egzogenne, które nie są produktowe przez organizm, a które przy okazji są niezwykle cenne dla wegetarian i wegan

wspomagają układ sercowo-naczyniowy, układu pokarmowy i endokrynologiczny – przez obecność witaminy B1,

mają korzystny wpływ na kondycję skóry, włosów i paznokci – poprzez wysoką zawartość witamin z grupy B, kwas pantotenowy  i biotynę,  zmniejszają oznaki starzenia skóry.

Czyli lepsze płatki drożdżowe niż drogie odżywki. Myślę, że Kleopatrze pasowałyby.

Acerola, czyli witamina C

Jeśli masz braki tej witaminy, zapomnij o pięknej skórze.

Co ja się będę rozpisywać, wiadomo, że jest niezbędna, wali w wolne rodniki z siłą artylerii, przez co wzmacnia odporność i zapobiega paskudnym, podobno niewyleczalnym chorobom, ale do tego pomaga w odbudowie kolagenu, czyli tkanki łącznej. Niestety z wiekiem jest go coraz mniej, ale ten proces można zatrzymać, a przynajmniej spowolnić.

8 sekretow pieknej skory

Właśnie witamina C ma taką władzę i może kolagen zmusić, żeby się odnawiał. Co zrobić wobec tego?

Oczywiście optymalne jest jedzenie dużej ilości warzyw i owoców, bo tylko tam witamina C się znajduje, ale jeśli to niemożliwe, kup sobie acerolę.

Acerola należy do owoców o najwyższej zawartości naturalnej witaminy C od 1000 do 4500 mg/100 g świeżej masy – średnio około 1500 mg witaminy C, co stanowi około 3 proc. składu owocu.

Już trzy  3 owoce aceroli pokrywają dzienne zapotrzebowanie dorosłego człowieka na witaminę C.

Możesz kupić acerole w proszku.

Orzechy, czyli witamina E

Chętnie nazywana witaminą młodości.

Jej główną rolą  jest zwalczanie wolnych rodników i ochrona przed utlenianiem się komórek.

Dzięki temu dłużej zachowują młodość, sprawność i funkcjonują prawidłowo.

Poza tym wspomaga również czerwone krwinki ‒ wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, chroni je przed rozpadem oraz wspomaga transport składników odżywczych i tlenu.

Sprawia też, że krzepliwość krwi oraz ruchliwość mięśni są prawidłowe. Witamina E pełni też ważną rolę w organizmach mężczyzn (wspomaga produkcję nasienia) oraz kobiet w ciąży (zapewnia prawidłowy rozwój dziecka w łonie matki  i bezproblemowy przebieg ciąży).

8 tajemnic pieknej skory

Witamina E występuje głównie w produktach roślinnych. Największą zawartość mają:

– orzechy laskowe

– pestki dyni

– nasiona słonecznika

– migdały

– natka pietruszki

– papryka

– orzechy włoskie

– szpinak

– czarne jagody

– oleje roślinne.

A tak nawiasem mówiąc, trudne do uwierzenia, ale na wsi, gdzie od jakiegoś czasu mieszkam, ludzie… palą orzechami w piecu. Że chorują na potęgę,nie muszę dodawać.

Nasiona chia czyli nienasycone kwasy tłuszczowe Omega 3 i omega 6

Te kwasy potrafią przede wszystkim opóźniać starzenie się komórek. Jeżeli lubisz nasiona chia, to jesteś na właściwej drodze.

Nasiona chia posiadają  gigantyczny potencjał żywieniowy. Jedna łyżka  to 49 kalorii, w tym aż 3,8 mg błonnika pokarmowego. Obecne są w nich także: wapń, fosfor, potas, sód, cynk, miedź, żelazo oraz magez.

8 tajemnic pieknej skory

Nasiona chia zawierają też 15-26% białka (taka rozbieżność spowodowana jest czynnikami gatunkowymi lub oddziaływaniem ekosystemów), a dominującym aminokwasem jest kwas glutaminowy oraz arginina.

Żywność bogata w glutaminę wspomaga układ odpornościowy, poprawia wydolność sportową, a także nasila regenerację wątroby, natomiast arginina wpływa na lepsze gojenie się ran. Co ważne, nasiona chia są bezglutenowe, dlatego są bezpieczne dla osób chorych na celiakię.

Jednak najważniejszy (choć te wymienione wcześniej również są ważne) potencjał prozdrowotny nasion chia  wiąże się z innym aspektem.

Przede wszystkim chodzi o wysoką zawartość tłuszczu (25-35%), którego dużą część stanowią kwasy wielonienasycone (około 80%).

Jest to niespotykanie wysoki udział tych kwasów tłuszczowych.

Szałwia hiszpańska to roślina o najwyższej znanej procentowej zawartości kwasu α-linolenowego (nawet 68% wszystkich kwasów tłuszczowych), z rodziny n-3 (omega 3), którego organizm nie potrafi samodzielnie wytworzyć, zatem koniecznie trzeba sobie pomóc z zewnątrz  w postaci jedzenia.

Tłuszcze nasion chia, poza kwasami tłuszczowymi n-3 posiadają także inne, silne, przeciwutleniacze.

To witamina E i inne tokoferole, kwas protokatechowy, kwas galusowy, kwas p-kumarowy, a także epikatechina, rutyna i apigenina.

Wszystko po to aby nasiona chia wymiatały wolne rodniki (obniża to ryzyko powstawania nowotworów i innych poważnych chorób).

Szczególnie interesujące jest, że  że nasiona chia zawierają 10 razy więcej kwasów omega-3 niż dziki łosoś często podawany jako jedno z najlepszych źródeł wielonienasyconych tłuszczów.

Ale to jeszcze nie wszystko.
W szałwii hiszpańskiej znajdziesz także 15 razy większą ilość magnezu niż w brokułach, 6 razy więcej wapnia niż w produktach mlecznych, 3 razy więcej żelaza w porównaniu do szpinaku, 4 razy więcej selenu niż w lnie i 2 razy więcej błonnika niż w często spożywanych otrębach.

Woda, woda, woda

kto pije co najmniej 2 litry wody dziennie, cieszy się piękną , zdrową, sprężystą skórą.

I odwrotnie: jeśli podaż wody jest zbyt mała, skóra marszczy się  i traci elastyczność. Wody nie można zastąpić kawą ani herbatą. Akurat o wodzie pisałam sporo, zatem odsylam do moich wcześniejszych tekstów, tutaj.

Sen, czyli nie bądź sową

Jeżeli kochasz nocne życie, siedzisz chętnie w mediach społecznościowych, albo do 3 nad ranem czytasz książki albo co gorsza, masz nocną pracę, musisz mieć super, mega dobre geny, żeby długo zachować młodość i zdrowie.

Wszelkie możliwe badania wykazały, że sen w dzień jako nadrobienie braku snu w nocy, nie daje pożądanego rezultatu, bo jest niezgodne z rytmem biologicznym  człowieka.

8 sekretow pieknej skory

Sen to po prostu najlepszy kosmetyk i to za darmo. Pisałam o tym tutaj, zapraszam.

Odpowiednie kosmetyki , czyli postaw na naturę

dobre kosmetyki mogą pomóc, ważne, żeby były naturalne, aby nie zawierały całej tablicy Mendelejewa , bo wszystkie te środki są super na teraz, ale całymi latami przez skórę przenikają do układu krwionośnego i powoli zatruwaja caly organizm.

O kosmetykach, które ja stosuję , pisałam kilkakrotnie. Poza tym jeszcze jedna ważna rzecz : mniej jest lepiej. Skóra potrzebuje odpoczynku, a raz po raz też postu. Zapraszam do moich wcześniejszych tekstów.

Celowo nie pisałam tutaj o takich rzeczach jak codzienny ruch, ograniczanie stresu i tego typu rzeczy, bo to chyba wiadomo.

Stres jest przyczyną całego zła i jeżeli tego nie ograniczysz, nie zdziałasz nic.

Ale dzisiaj chodziło mi o takie rzeczy, o których może nie wszyscy wiedzą, a które są bardzo ciekawe.

A swoją drogą ciekawe jest, co spodobałoby się Szeherezadzie …

Pozdrawiam – Greenelka

Możesz mnie wesprzeć tutaj  https://patronite.pl/greenelka

(Visited 315 times, 1 visits today)
Please follow and like us:
20

(18) Comments

  1. Święta prawda! Świetnie opisałaś to wszystko Agnieszko, a ja się znów zasiedziałam ehhh. Serdecznie pozdrawiam 🙂

    1. Dziękuję bardzo:)

  2. o rany… strasznie się zrobiło. odzierasz mnie ze złudzeń i błogostanu. zamiast cieszyć się jedzeniem mam tylko dostarczać? jak hurtownik wiadro tego, skrzynkę tamtego? jedzenie cieszy mnie kolorem, zapachem, smakiem, a zawartość czegokolwiek jest wtórna.
    ja wciąż wierzę w mądrość ciała, które samo wie, co jest mu do życia niezbędne. i nie popuści, wymusi, zmieni smak, zrobi wszystko, byle dostać brakujące składniki. był taki czas, kiedy nie udało mi się przejść koło wystawy, na której widziałem winogrona. nogi szły dalej, ale głową zostawała. i to zostawała tak długo, aż zjadłem. potem były to zielone grejpfruty albo brzoskwinie… nie walczę z tym i jem to, co mi pachnie i czego pragną oczy.

      1. dopytam na wszelki wypadek, bo z pismem obrazkowym radzę sobie słabo ,a i wzrok już nietęgi. ta krwista łza coś oznacza? czy udaje kwiatek bezłodygowy?

  3. Płatki drożdżowe stosuję od niedawna, posypuję trochę na kanapkę czy do makaronu, staram się pić dużo wody, choć ciężko czasem. Do tego uwielbiam morele /suszone dodaję do owsianki/, a orzechy…ech….wolę niż cukierki i czekoladki /z wyjątkiem trufli ;)/ Czasu nie oszukam, ale mierzyłam sobie ostatnio wiek metaboliczny i mój organizm ma 22 lata, czyli o 11 mniej niż metryka wskazuje… chyba idę w dobrą stronę;)))

  4. Kurcze, tak czy owak jesteś mega młoda 🙂

  5. Ja uważam, że największy wpływ na organizm oraz jego wygląd ma nastrój, tryb życia i odżywianie. Kosmetyki też najchętniej jak najbardziej naturalne. Szkoda tylko, że nie mam tyle czasu, co Kleopatra i inne piękności, bo wtedy bym się obłożyła maseczkami, wyspała i byłoby super 🙂

  6. Oj, Kleopatra miała super 🙂

  7. Gdzie ty wyczytałaś to wszystko o pięknych paniach z przeszłości? Dzięki za fajne ciekawostki 🙂 Cieszę sie bo większośc z przytoczonych przez ciebie produktów używam, jadam, piję 🙂

    1. dzieki, a tak lubie sobie czytać, tu i ówdzie:)

  8. SUPER to wszystko.
    Bardzo Ci dziękuję.
    Zjadam niezliczone ilości orzechów… ale to chyba bardziej na rozumek dobrze robi a nie na urodę???
    :-))

  9. Oj, na rozum orzechy sa super. Tylko pamiętaj, żeby je moczyć przed jedzeniem
    Pozdrowionka Stokrotko, zdrówka:)

  10. Ale fajny tekst☺Greenelko. Niektóre jem z tych co wymieniłaś.A szczególnie suszone morele,bo mi tak bardzo smakują.I zajadam .Dwa razy w tygodniu po 2 paczuszki .W każdej duża garstka.Powiem Ci ,że z wypróżnianiem nie mam kłopotów,bo działają rewelacyjnie.Ale nie wiedziałam ,że są kaloryczne::)Ale coś za coś.. Świerze morela nie smakuje mi,jako owoc jest mi za sucha..ale delikatnie podsuszana jest super.
    Musze przełamać do picia wody.Tak mało płynów piję ogólnie.Wiem ,że to źle,od zawsze mało piłam ,a jak są upały ,mogę nie pić wcale.1 szklanka wody i kubek kawy …☺ Czy jakiś soczek .Zastanawiam sie dlaczego mój organizm nie wola o wodę.Jak na razie nic mi nie dolega ,ale chyba muszę więcej dozować w siebie dla zdrowotności.zajadam sporo owoców ,może dlatego nie potrzebuję płynów.
    Ludzie którzy się często śmieją,są zawsze zdrowsi i młodsi☺☺☺ Serdeczności.

    1. Danusiu, ja jednak namawiałabym Cie do picia większej ilości wody, jedna szklanka to stanowczo za mało.
      Pozdrowionka:)

  11. Wszystko to prawda. Ale też jednak kiedyś człowiek dostawał tyle bodźców przez całe życie, ile teraz dostaje przez jeden dzień. Osacza nas stres i ten stres źle działa na nas w każdym aspekcie. A tak poza wszystkim – ja jestem posiadaczką tych dobrych genów i nigdy podobno nie wyglądałam na swój wiek.

  12. To prawda, wyglądasz pięknie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Polub Greenelkę na Facebooku

Jeżeli podoba Ci się to co piszę, poślij to dalej, ok?