Szlachetne zdrowie

8 rad na zdrowy sen po niebiesku

8 rad na zdrowy sen po niebiesku

Śpisz  źle, za mało i niespokojnie?  Tak jakby stres dopadał cię nawet w nocy?  To nic nadzwyczajnego. Przeciętny człowiek XXI wieku kładzie się spać zmęczony i równie zmęczony wstaje.

Tymczasem brak snu, abo jego niewystarczająca ilość prowadzi prędzej czy później do chorób. Zaczynają się problemy z ciśnieniem (wcale nie dotyczy to tylko starszych ludzi), poziomem cukru, cholesterolu, zaburza się koncentracja i oczywiście stajemy się brzydsi i szybciej się starzejemy.

Często śpimy 6 albo i mniej godzin, a wielu z nas cierpi na chroniczne problemy z zaśnięciem, podczas kiedy potrzebujemy minimum 8 godzin, aby wypocząć..

Nie ma co się zastanawiać, naprawdę warto zadbać o sen.

Ale jak masz to zrobić w naszych szalonych czasach?

Żeby sen spełnił swoją rolę, czyli pozwolił  zregenerować się twojemu ciału i duszy, musisz stworzyć sobie  do tego optymalne warunki. I nie potrzebujesz do tego  wcale wymyślnych sposobów.

Proponuję zajrzeć przez dziurkę od klucza , lecz tym razem nie do kuchni, a do sypialni rekordzistów wiekowych  z Niebieskich Stref, czyli miejsc na Ziemi, gdzie ludzie żyją najdłużej i najzdrowiej.

8 rad na zdrowy sen po niebiesku

 Jeżeli otworzysz cichutko drzwi do jakiejkolwiek sypialni Niebieskich, czy to na Okinawie, czy Sardynii, czy też Ikarii, zobaczysz że w żadnej z nich nie ma telewizora, radia, komputera ani komórki, z którą dzisiejszy człowiek nie rozstaje się nawet we śnie.

Wyrzuć z twojej sypialni wszystkie sprzęty elektroniczne.

Niech miejsce,w którym słodko śnisz, będzie strefą wolną od niepotrzebnych źródeł światła i szkodliwego promieniowania.

Niebiescy kładą się spać wcześnie i wstają wcześnie. Nie ma mowy o siedzeniu w nocy przed monitorem.

Postaraj się chodzić wcześniej spać. Rano będziesz mieć więcej energii i dobrego humoru.

Mieszkańcy Niebieskich Stref  lubią ucinać sobie małe drzemki w ciągu dnia.

Znajdź choć 15 minut, aby położyć się, zapomnieć o wszystkim i zdrzemnąć się z dala od zgiełku dnia.

Sypialnie Niebieskich są chłodne. Nigdy nie śpią w przegrzanych pomieszczeniach.

Postaraj się aby temperatura w pomieszczeniu, w którym śpisz, wynosiła 18 stopni.

Wtedy sen jest spokojny. Nikt nie mówi, że masz czuć się jak Eskimos w Iglo, ale jeśli powietrze w sypialni nagrzeje się do 25 stopni, zaręczam ci, spać spokojnie nie będziesz. Zaś lodowate zimno sprawi, że zaczniesz się trząść.

A więc 18 stopni. A jeżeli to dla ciebie za mało? Lepszym wyjściem będzie przykrycie się dodatkowym kocem, niż podkręcanie termostatu.

Łóżka w niebieskich sypialniach wyposażone są w wygodne materace i poduszki. Niebiescy nie zastanawiają się czy materace są dobre dla kręgosłupa czy nie, intuicyjnie wiedzą, co znaczy wygoda.

Zatroszcz się o to, aby materac, na którym śpisz nie wgniatał się i było ci miło na nim leżeć.

Najlepiej przetestuj przed zakupem. Po prostu poleż na nim kilka minut.

8 prostych rad na zdrowy sen

.Niebiescy nie potrzebują budzika, budzą się spontanicznie

Oczywiście, generalnie rzadko rzecz jest wykonalna, po prostu dzisiejszy człowiek nie może sobie na luksus nieposiadania budzika pozwolić.

 Przynajmniej koniecznie pozbądź się budzika z podświetlaczem.

Światło zakłóca wydzielanie melatoniny. To hormon wydzielany przez szyszynkę, który reguluje rytm snu i czuwania.

A jeśli bardzo lubisz swój budzik, odwróć go do ściany. Ja tak zrobiłam i nie żałuję. Przedtem nieustannie w nocy spoglądałam na przeklęte cyferki i sprawdzałam ile snu mi jeszcze pozostało.

.Kiedy nadchodzi wieczór, jakiś czas przed tym, zanim zaczniesz układać się do snu, zacznij ściemniać światło w całym domu.

W ten sposób przekazujesz swojemu organizmowi, że już niedługo trzeba szykować się do snu.  Zaczynasz zwalniać, czujesz się senny i marzysz o wskoczeniu pod kołdrę.

Kiedy zaś udajesz się w objęcia Morfeusza, pozaciągaj żaluzje, rolety, czy może zasłony, cokolwiek masz na oknach.

Ważne żeby twoje miejsce do spania było odseparowane od światła zewnętrznego.

Niech nic cię nie rozprasza, niech ciemność będzie twoim przyjacielem.

Życzę ci słodkich, niebieskich snów każdej nocy – Agnieszka

Inspiracja : Dan Buettner ” Niebieskie strefy w praktyce”

 

I zajrzysz też tutaj:

Jak się zatrzymać, czyli o codziennej gonitwie.

JEŚLI TEN TEKST ZACIEKAWIŁ CIĘ, A MOŻE ZAINSPIROWAŁ, DAJ TEMU WYRAZ PROSZĘ, DAJ LAJKA I POŚLIJ DALEJ. DZIĘKI.

 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

9 thoughts on “8 rad na zdrowy sen po niebiesku

  1. Post dla mnie – trafiony, ponieważ właśnie jesteśmy w trakcie przenoszenia sypialni. Doszliśmy do wniosku z mężem, że to pomieszczenie w którym śpimy od trzech lat sprawiło, że praktycznie ciągle coś nam dolega. Okazało się, że pod tym pokojem przebiega żyła wodna i wracamy na „stare śmieci”.
    Z tym sprzętem elektronicznym to fakt, wystarczy że przed snem wpatruję się w tablet i już koniec z zasypianiem. Muszę sobie Twoje rady Agnieszko wziąć mocno do serca, bo są bardzo mądre i potrzebne. Pozdrawiam Gabrysia

  2. Gabrysiu, w takim razie trzymam kciuki i może daj znak, jak się udała przeprowadzka. Żyła wodna może doprowadzić nie tylko do problemow ze snem, ale i wielu innych dolegliwości, tak więc podjęliście z mężem dobrą decyzję. Co do moich rad, to myślę, że pomogły niejednemu, ale nie moja tu zasługa, lecz bardzo mądrych ludzi żyjących w Niebieskich Strefach. Oni wszyscy w gruncie rzeczy żyją bardzo prosto i może własnie w tym tkwi tajemnica ich zdrowia i długowieczności? …
    Pozdrawiam Cię serdecznie – Agnieszka

  3. To właśnie nie były tylko problemy ze snem, prawie co tydzień któreś z nas było u lekarza bądź na izbie przyjęć z kołataniami serca. mąż nawet w ubiegłym roku miał robioną ablację. I nikt nie mógł się doszukać przyczyny tego stanu. Mam nadzieję, że ją znaleźliśmy. Pisze Agnieszko ten komentarz o 6 – tej rano, bo chcę Ci napisać, że mnie przekonałaś ( mąż próbował ale jemu jakoś się nie udawało) by z zatwardziałego człowieka sowy, spróbować zmienić się w skowronka 🙂 Wczoraj był spacer o wschodzie słońca , a dziś rowery. Już mi go też było żal, bo ciągle sam wyruszał na te poranne wyprawy. Miłego dnia 🙂

  4. Gabrysiu, ciesze się bardzo, że postanowiłaś zostać skowronkiem! To o wiele przyjemniejsze, niż bycie sową. Tak przynajmniej mi się wydaje. Poranny spacer jest cudowny, wtedy głowa jest taka świeża, ma się najlepsze pomysły na życie. A natura jest o tej porze niesamowita… Światło na liściach drzew odbija się całkiem inaczej niż w południe, w ogóle świat jest wtedy zaczarowany. Ty masz romantyczną naturę, więc rozumiesz i widzisz to.
    Co do złego samopoczucia, coś w tym jest, że akurat w tym miejscu tak bardzo źle Wam było. Nic nie dzieje się bez przypadku…
    Pozdrawiam i życzę pięknych poranków i całych dni – Agnieszka

  5. Fajne rady. Czasem ze stresu nie mogłam spać, a potrzebuję tak z 9-10 godzin, żeby się wyspać i normalnie funkcjonować. Często zdarzało się, że spałam te 6-7h i to nie było fajne. Drzemek nie robię, bo żeby zasnąć i spokojnie spać muszę mieć ciemno i cicho, a o to w dzień trudno. Budzik mam taki zwykły i telefon też jako budzik mi służy. W sumie telefonu nie powinnam mieć przy łóżku, no ale jest i swego miejsca nie zmieni.
    Dobrej nocy życzę ;).

    1. Dziękuję w imieniu Niebieskich. Wiesz, ja też potrzebuje więcej snu, własnie 9 godzin, 8 to absolutne minimum. I też muszę mieć ciemno. Co do drzemek w dzień, mój mąż robi to regularnie i bardzo sobie chwali. Ja nie, bo boję się, że później nie zasnę.Ale jak kto lubi.
      Pozdrawiam słonecznie i życzę wielu wspaniałych niebieskich nocy:)

  6. Bardzo fajny tekścik. Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś Agnieszko. Ostatnio założyłam w sypialni nowe zaciemniające rolety i w tej pełnej ciemności znacznie lepiej śpię. A muszę też spać min. 8 godzin, a najlepiej 9 żeby dobrze się czuć. Ostatnio też nie pracuję (jak chcesz przeczytaj mój wpis http://iwonakmita.pl/stara-a-glupia/) dlatego nie wstaję na budzik. I to jest cudowne, choc pewnie lada chwila ten stan bez pracy zacznie mnie przygnębiać…

    1. Dziękuję i cieszę się. W końcu dziarscy stulatkowie muszą mieć sporo racji, prawda? Ja też potrzebuję 8 albo właśnie 9 godzin snu. Inaczej chodzę do tyłu. Trzeba słuchać własnego organizmu, on wie najlepiej, co jest dla nas dobre. Denerwuje mnie, kiedy słyszę jak ktoś mówi, że się wyśpi w grobie. Po co ten wieczny sen przyspieszać? Ja, od kiedy mieszkam na wsi, naprawdę na jej skraju, gdzie za domem są już tylko lasy, śpię spokojnie, bo tez wokół jest spokój. I ciemno,że oko wykol.Nie każdy ma takie warunki, ale tu właśnie można sobie pomoc małymi trickami pożyczonymi od Niebieskich.
      A Twój wpis z chęcią przeczytam jeszcze dzisiaj.Wszystko, co piszesz, jest bardzo, bardzo ciekawe i czytam z przyjemnością.:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *