Lifestyle, bo to ja

5 wrednych złodziei twojej energii. Zrób z nimi porządek

5 wrednych złodziei twojej energii. Zrób z nimi porządek

Każdego czasami złapią. W pojedynkę, albo w grupie, ale zawsze bezwzględnie i bez litości. Skradają się po cichu i nawet nie wiesz kiedy stajesz się ich ofiarą.

Nic ci się nie chce, dzień jest dla ciebie szary, bo pogoda nie gra w takim przypadku żadnej  roli. Może świecić słońce, może śpiewać ci pod oknem na kasztanie chór słowików, na nic to.

Oszustwa to tylko.

Jesteś we władzy złodziei twojej energii i czujesz się ograbiona i beznadziejnie pusta. ( Albo pusty. Żeby było sprawiedliwie, piszę raz tak, raz tak).

Jedyne, o czym marzysz, to zagrzebać się pod kołdrą i przeczekać do jutra. Bo jutro może odejdą…

Niestety nie odejdą, jeśli im stanowczo nie pokażesz drzwi.

A ciekawe czy wiesz, kim są te wredne stworzenia, które z ciebie całą krew, czyli energię niczym wampiry wypijają?

Ja je poznałam, te paskudy, dlatego ci je przedstawię i pokażę jak się przed nimi bronić.

Jest ich wiele, ale kilka z nich tworzą peleton. Wielka piątka.

5 wrednych złodziei twojej energii.

 Fałszywi przyjaciele

Przeważnie atakują w grupie. Potrafią wyssać z ciebie wszystkie siły.

Wykorzystując twoją dobroduszność, a czasami łatwowierność, żeby nie nazwać tego naiwnością, osaczają cię i powoli, wymagając od ciebie twojego czasu, uwagi, może pieniędzy i pomocy, wykorzystują cię tak długo, aż pozostajesz bezsilny i słaby.

A język mają przy tym rozdwojony i w każdej sprawie przytakną, żeby tylko swój cel osiągnąć.

Strzeż się tych nieznośnych i złowrogich kreatur.

Wymaż  ich numery telefonów, adresy i maile. Konsekwentnie unikaj, a kiedy zobaczysz przed sobą, udaj, że nie widzisz. Nie miej sobie za złe, że się źle zachowujesz, nie jesteś wcale niegrzeczny. To o ciebie i twoją energię tu chodzi, więc broń się, ile sił.

Niewystarczająca ilość snu

O, ten złodziej nie potrafi się dobrze maskować.

Wiadomo, że jeśli się nie wyśpisz, na następny dzień będziesz mieć tyle energii co rozdeptany kapeć. Tu nie pomoże koncentracja, kawy i napoje energetyczne. Jeżeli chcesz pokazać temu wrogowi  środkowy palec,  nie ma rady.

5 wrednych zlodziei twojej energii

Musisz się wyspać.

Na drugi dzień nie zobaczysz  po tym potworze nawet śladu. I pamiętaj, tego wroga nie oszukasz. Tylko sen jest mocniejszy niż on. Sen jest dla niego niczym osinowy kołek dla wampira.

Za dużo terminów i zadań

Ten wróg jest bardzo sprytny.

Zachowuje się tak podstępnie, że mu ulegasz.

Jego metoda jest prosta. Z samego rana słyszysz jego nieustanny szept: musisz zrobić to i to i jeszcze to, a potem tamto i jeszcze owamto. I co najbardziej wredne, wierzysz, że wszystkie te zadania nie cierpią zwłoki i żaden termin absolutnie nie może być przesunięty.

W efekcie paskudny złodziej kradnie tyle twojej energii, że nie masz siły już na nic. Czujesz się wypalony jak stara żarówka i możesz tyle co przebita dętka rowerowa, czyli nic.

Jedyną bronią na ten rodzaj złodziejstwa jest uporządkowanie priorytetów i wstawienie do terminarza czasu na odpoczynek.

Niech to będzie choćby kilka minut. Wyjście na powietrze, żeby naładować akumulatory, to najlepsze. Jeśli  nie ma takiej opcji, chociaż chwila przy otwartym oknie. Może uda się kilka ćwiczeń odprężających, oddechowych?
Wierz mi, wampir żywiący się twoją energią zagotuje się z wściekłości, kiedy zastosujesz takie techniki walki.

Bezsensowne oglądanie telewizji.

Wredny, paskudny złodziej energii i czasu.

Jak wirus rozpełzł się po całym świecie i atakuje wszystkich, nie licząc się z niczym. Dzień czy noc, on jest zawsze obecny i wżera się w ciebie jak robak.

Jest wyjątkowo jadowity. Po każdym jego ataku, kiedy wreszcie po godzinach bezsensownego wpatrywania się w migający ekran, wreszcie odrywasz się i  wstajesz, jesteś wypruty z sił i zniechęcony, no i bardziej zmęczony, niż wtedy, kiedy wygodnie sadowiłeś się na fotelu z pilotem w ręku i giga paczką czipsów przed sobą.

5 wrednych złodziei twojej energii

Pomyśl, ile wspaniałych rzeczy można by zrobić w tym czasie, ile pasji rozwinąć, prawda?

Jedyna broń, którą dysponujesz to, albo całkowite odstawienie telewizji, albo wybranie kilku programów, które ci odpowiadają i trzymanie się tego. Oczywiście nic przeciwko dobrym filmom.

W zdobytym w ten sposób czasie możesz zrobić tysiąc innych wspaniałych rzeczy.

Brak wiary w siebie

Złodziej. wredny i przebiegły.

Jeżeli nie wierzysz w siebie, tracisz energię na rzeczy, które miałyby ci tej energii dodać, a tego nie robią.

Ciągle zastanawiasz się, co inni o tobie myślą, przytakujesz każdemu, bo boisz się, że cię w przeciwnym wypadku nie będzie lubić. Godzinami i dniami całymi rozpatrujesz, czy wszystko co miałaś zrobić, zrobiłaś dobrze. A im bardziej się starasz, tym mniej masz energii i wiary w siebie.

Żeby tego perfidnego wroga pokonać, potrzeba czasu.

Nie ma ludzi doskonałych, nie ma ludzi bez skazy na urodzie, nie ma ludzi, którzy nie popełniają błędów.

Nie możesz dogodzić wszystkim, a wszyscy nie mogą cię lubić.

Świat się nie skończy, jeśli ktoś będzie o tobie źle mówił. Niech sobie mówi, nawet dzień i noc, co cię to obchodzi? Szkoda twojej energii na przejmowanie się opinią pani X,, która ani ci bratem ani swatem. Wyluzuj.

Rób swoje, pracuj na swoje szczęście i dawaj szczęście innym. Jeśli będą chcieli to szczęście przyjąć, to super, jeśli nie, idź dalej.

Nie dawaj się złodziejom, które wrednie kradną twoją energię, szczęście i siły.

Pozdrawiam serdecznie – Agnieszka

Zapraszam Cię też tutaj

http://greenelka.com/nienawidze-motywacji-czyli-antyporadnik/

 

 

 

 

32 thoughts on “5 wrednych złodziei twojej energii. Zrób z nimi porządek

  1. Mnie energię kradnie brak słońca. Nic na to nie poradzę. Z chwila pierwszych promieni odzyskuję siły i chęć bycia 🙂 Nie lubie ciemności, boje sie zimy- bo ciemno. Kocham słońce i to wcale nie to gorące bardzo. Im jaśniej tym lepiej 🙂 A z niektórymi znajomymi robię porządek, oj robię. Z rodziną gorzej ale też porządki przydadza się. Pozdrawiamy ciepło ( i słonecznie) z Futrzatym 🙂

  2. Też mi brak tego słońca. Brakuje mi zdrowia, pracy, życzliwości wśród bliskich, którzy nigdy nie mają czasu, na dalszych już mi tak nie zależy. Tv na szczęście nie mam, ale snu często brakuje. Brakuje też pracy, kasy i zdrowia. Coś czuję, że długo tak nie pociągnę, choć blog i koty wynagradzają mi te braki 🙂 Ale Ci tu namarudziłam! Dziękuję za cierpliwość i pozdrawiam serdecznie Agnieszko 🙂

    1. Dorotko, no co Ty opowiadasz, jakie długo nie pociągnę, no coś Ty! A blog masz cudowny, co prawda nie było mnie w te dni , ale jeszcze dzisiaj zacznę odrabiać zaległości i wpadnę zobaczyć co u Ciebie:)
      Pozdrowienia serdeczne:)

  3. Nic dodać, nie dajmy się 🙂
    Chociaż do twojego zestawu dodałabym czynniki obiektywne, na które raczej nie mamy wpływu…chyba że wyjedziemy na bezludna wyspę i będziemy modlić się o zdrowie 😉

  4. Do wymienionych złodziei energii dodałabym wampirów energetycznych. Wampir energetyczny nie pije krwi, ale wysysa z nas siły do życia. Nie pozbędziemy się go przy pomocy krucyfiksu i czosnku 🙂 Po spotkaniu z takim osobnikiem, zamiast pozytywnych doznań, towarzyszy nam uczucie całkowitego wyczerpania emocjonalnego. I takich ludzi należy unikać jak zarazy , a jeśli z jakichś powodów nie można się od niego uwolnić to trzeba nauczyć się z nimi postępować, by nasze zdrowie cierpiało możliwie jak najmniej .
    Co jeszcze poza toksycznymi ludźmi okrada nas z sił? Z całą pewnością : żywienie wszelkich uraz do innych ludzi, bałagan, telefon komórkowy używany w nadmiarze, życie w ciągłym stresie, niedokończone sprawy, nieuzasadniona samokrytyka a więc to jak myślimy o sobie, brak zdrowego ruchu , brak przyjaznych ludzi i kontaktów towarzyskich … Jak widać takich czynników może być wiele . Trzeba więc zrobić „rachunek sumienia” – nazwać grzechy popełnione wobec siebie samego i zacząć coś z tym robić 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. Maju, cóż mogę dodać? Tak jest!!!!:) A co do wampirów energetycznych, jechałam z takimi dwoma w pociągu w ostatnich dniach. Osiem godzin! Myślałam,że oszaleję.Cały czas narzekali, cały czas i na wszystko. Niestety nie było wolnych miejsc w innych przedziałach, więc większość podróży stałam w korytarzu. Wolałam to niż ich obecność.
      Pozdrowienia serdeczne:)

      1. na wampiry są różne sposoby ochronne:):):Miałam kiedyś w rodzinie ciocię, która zawsze mnie ciekawiła bo robiła różne dziwne rzeczy. Jak byłam mała bardzo lubiłam za nią chodzić i patrzeć..rozmawiała z drzewami, kwiatami, przytulała wszystkie zwierzaki kochała ludzi ale czasami jako dziecku,wydawało mi się, że ma takie dziwne , tajemnicze zachowania, pamiętam jej określenia jak mówiła, uważaj dziecko bo tamten to ma złe oko i potem robiła czary mary,tak to w dzieciństwie nazwałam:):):)Dziś wiem, że stosowała różne rytuały ochronne…..Na pewno nigdy nikomu krzywdy żadnej nie zrobiła a odwrotnie, była pełna miłości i łagodności i powiadała,na każde zło wyślij miłość:):)a w tłumie jak Ci źle każdego pobłogosław:)
        Dobrego dnia .POzdrawiam

  5. A ja dodałabym jeszcze uporczywe myśli o tym, czego nie jesteśmy w stanie zmienić . Czasami trzeba odpuścić i poprostu zająć się czymś innym. Mnie nic tak nie odbiera energi jak myśli powracające do złych chwil. Sporo złego może spowodować takie przeżywanie czegoś co nam się nie udało i myślenie o tym. A witamina D 3 oj tak… właśnie przypomniałam sobie ze dziś nie połknęłam , ale tak to jest na wyjazdach 😀 pozdrawiam Agnieszko z gościnnego domu Jotki

  6. Brak snu i telewizja to chyba najgorsze co może nam zabrać energię. Dlatego staram się spać tyle ile mój organizm potrzebuje, co nie zawsze jest łatwe. A z telewizji wybieram to, co mnie interesuje, często z nagrania oglądam też programy, wtedy gdy mam chęć i czas.

    No tak odbieram tego typu spodnie, dziury obleczone materiałem to są dla mnie. 🙂

    Pozdrawiam!

  7. Na szczęście TV niewiele oglądam, prawie wcale. Bez TV mogłabym żyć, wcale mi nie jest tak potrzebna. Za to bez komputera, byłoby już gorzej 🙂 Reszta jest u mnie w miarę ,ożliwa.

    Serdeczności.

    P.S.
    Agnieszko kiedyś pisałaś na mym Onetowym blogu w komentarzu pod ręcznymi pracami, czy pokażę jak to zrobić. Ostatnio na „Pomysłologi…” zamieściłam jak zrobić min wstążeczki i wianuszki z włóczki na choinkę. Jeśli będziesz chciała zobaczyć – to zapraszam.

  8. Och, jak mi teraz brakuje snu i mam dużo zadań. No ale co niektóre odkładam w czasie, bo jeszcze mogę ;D. Muszę powiedzieć, że bardzo fajne jest to pierwsze zdjęcie, z tymi dwoma dziewczynami. Fajny pomysł ktoś miał.

  9. Bardzo ciekawie jest u Ciebie Agnieszko, będę tu częstym gościem. Ale tak się dziś czuję właśnie, jakby ktoś wyssał ze mnie całe życie…
    Nie wiem nawet, czy będę pisać mojego bloga.

    1. Bardzo się cieszę, że podoba Ci się u mnie. Natomiast jeśli chodzi o twoje samopoczucie, to przecież czasami tak właśnie jest. Po gorszych dniach przychodzą lepsze, a teraz jesienią, kiedy nie ma słońca, trudno jest zmusić się do dobrego humoru na siłę. Odwiedzaj mój blog, tu dużo optymizmu, którego nauczyło mnie życie.I nie rezygnuj z prowadzenia bloga, piszesz piękne wiersze i bardzo chętnie będę je czytać:)
      Pozdrowienia serdeczne:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *