Lifestyle, bo to ja

21 rzeczy, których można się, (bez żalu)pozbyć

21 rzeczy, których można się (bez żalu) pozbyć

Kiedy kilka lat temu po raz kolejny się przeprowadziłam, siłą rzeczy nie zabrałam ze sobą wielu, tak mi się wydawało, niepotrzebnych rzeczy.

Ale za to te, które znalazły miejsce w moim nowym domu, uważałam za potrzebne, więcej, niezbędne.

Tymczasem kiedy niedawno zeszłam do piwnicy, aby poszukać  zapasowego  kabla, ogarnęła mnie czarna rozpacz. Kabla nie znalazłam, ale za to przekopałam się przez góry tych wszystkich, podobno  niezbędnych rzeczy.

I szlag mnie trafił. Po co ja to wszystko zgromadziłam?  Na  co mi to? Do czego mi potrzebne kartony w liczbie dwudziestu, klosze od lamp i głośniki, o których zapomniałam ?

No więc okazało się, że w piwnicy są rzeczy, których nie potrzebuję, których nie potrzebowałam, których mi nie brakowało, ba, o których nawet nie wiedziałam, że je mam.

21 rzeczy, ktorych mozna sie bez zalu pozbyc

Ale do diaska, były . Były, bo już ich nie ma. Któregoś dnia zakasałam rękawy i wyczyściłam wszystko do ostatniej szuflady. A ponieważ  od pewnego czasu jestem gorącą zwolenniczką minimalizmu, więc wyszło to mi i mojej piwnicy na dobre.

A kiedy zobaczyłam swoją piękną, czyściutką, prawie pustą piwnicę, wróciłam na górę i powoli , każdego dnia robiłam to samo w domu.

Po czym sporządziłam listę rzeczy, których naprawdę nie potrzebujemy, a przynajmniej nie potrzebujemy więcej niż w koniecznych  ilościach.

Oto ona, czyli

 21 rzeczy, których można się ( bez żalu) pozbyć.

Wypróbowałam na sobie i nie żałuję ani chwili.

1 Pościel

Chociaż jesteśmy tylko we dwójkę, do niedawna mieliśmy kilkanaście kompletów pościeli. Tak się po prostu latami gromadziły. Niektóre się przecierały, pruły, były nie do pary, ale jakimś dziwnym trafem wciąż leżały w szafkach. Korzystaliśmy tylko z  dwóch ulubionych  kompletów. Na zmianę.

Więc dość. Wszystkie, których nie używaliśmy, oddaliśmy do schroniska dla zwierząt. Teraz jeden komplet jest w pralce, a drugi na łóżku.

2.Wazony.

O ile nie dostajesz codziennie kwiatów, śmiało wystarczą ci góra dwa wazony. Ja zostawiłam jeden.

3.Sztućce

My mieliśmy masę sztućców, chociaż używaliśmy wciąż tych samych, ulubionych.Ponieważ nie urządzamy co wieczór przyjęć na 30 osób,, wystarczą nam po 6 z każdego rodzaju. 6  łyżeczek, 6 noży,6 widelców i 6 łyżek. W zupełności wystarcza.

4.Ręczniki

Był taki czas, kiedy uwielbiałam gromadzić je i drzwiczki do szafek w łazience musiałam upychać kolanem. Nasze dwuosobowe gospodarstwo spokojnie zadowala sie dwoma ręcznikami na łebka. Jako bonus jeszcze jeden, który  używam, kiedy mam ochotę zmienić kolor włosów.

5.Koce.

Dziurawe, przetarte, zafarbowane, ale takie miłe,że szkoda wyrzucić. A może jakiś był prezentem od cioci?  Daj spokój, pożegnaj się z niepotrzebnymi kocykami. U nas zostały dwa.

Oddaj do schroniska, razem z ręcznikami, poduszkami i pościelą. Zwierzęta ucieszą się.

6.Wieszaki

Wiesz, ile u mnie w domu ich było? Ale na co mi tyle wieszaków? Pozbądź się koniecznie , oddaj komuś, kto lubi mieć w szafie 100 sukni, albo 50 par spodni. Sklepy second hand tez będą ci wdzięczne.

7.Szklanki, filiżanki, kieliszki, kubki

Czasami miałam wrażenie,że  szklanki  u nas się rozmnażały.

Bo powiedz, kto potrzebuje 16 szklanek do wody? NIKT. Jeśli nie urządzasz wielkich przyjęć i nie pijesz codziennie whisky ani koniaku, rozważ pozostawienie po 6 z każdego rodzaju. No i dla każdego członka rodziny po jednym ulubionym kubku do kawy lub herbaty.

8.Przybory kuchenne

Im masz mniej, tym lepiej.

U mnie w szufladach w kuchni leżały trzy obieraczki do warzyw, cztery cedzaki i dwa wyciskacze do czosnku. Zredukowałam . Mam teraz po jednej sztuce z każdego rodzaju.

Oszczędzam czas , bo nie muszę się denerwować, czy uda mi się otworzyć szufladę, czy znowu się nie zablokuje i oszczędzam czas, bo nie muszę szukać.

Polecam Ci gorąco, zredukuj swoje przyrządy kuchenne .

9.Ozdobne poduszki

Jeszcze niedawno uwielbiałam wchodzić do Ikei i zawsze wtedy znajdowałam piękną poduszkę, dokładnie taką, jakiej szukałam.

Później okazywało się, że ta poduszka wcale nie była ładna, a wręcz przeciwnie, że do tego jest dziwnie nieforemna i ze nie pasuje do mojego stylu. Pozbyłam się bez żalu. Zostawiłam tylko te, które i tak cały czas leżą na sofie i łóżkach od dawna i niech tak zostanie. Reszta poduszek ADIEU !

Wyprowadziły się ode mnie do schroniska dla zwierząt, w towarzystwie koców, pościeli i ręczników. Ale możesz je oddać komuś , komu się będą bardziej podobać niż tobie, po prostu. Jednak pozbądź się nadmiaru tych rzeczy.

10. Stare kable i instrukcje usługi

Zastanów się, naprawdę potrzebujesz instrukcji do blendera, który już dawno wyzionął ducha? A może niezbędny jest ci kabel do twojego pierwszego telefonu komórkowego, który wciąż leży gdzieś na dnie szuflady?

Do diabła z tymi śmieciami, pozbądź się ich !

11. Talerze

Kiedy zajęłam się serio opróżnianiem naszego domu z niepotrzebnych rzeczy, zajrzałam do kredensu. I policzyłam talerze. Wiesz co ? Mamy 17 talerzy głębokich, 21 dużych płaskich , i… 19 talerzyków deserowych ! Ale przecież jesteśmy tylko we dwójkę, nie prowadzimy kuchni dla armii i nie mamy ośmiorga dzieci !

Aktualizacja: zredukowałam do liczby ośmiu. Tak na wypadek, gdybyśmy gościli sześć osób, a to ewentualnie możliwe.Rzadko, ale możliwe. Więcej gości  po prostu się u nas nie mieści.

12.Książki

Tutaj jest sprawa z lekka bolesna, przynajmniej dla mnie. Jak typowy książkowy mól, trudno mi rozstać się z przyjaciółmi, a tak traktuję moje książki.

Ale

znasz to?  U mnie piętrzyły się książki, które kiedyś do mnie przemówiły, nie bardzo wiem dlaczego. Potem  leżały  i smętnie mrugały  okiem, bo ilekroć brałam  je do ręki i zaczynałam czytać, ochota przechodziła mi po kilku kartkach. Nie przeczytałam ich i nie przeczytam, niezależnie od tego jak bardzo będę sie do tego zmuszać.

Albo książki, które co prawda przeczytałam, ale nigdy już do nich nie wrócę.

Na wszystkie przyszedł czas pożegnania. Będzie mniej do odkurzania. Zostawiam tylko te, ktore tak bardzo lubię, że wracam do nich regularnie.

Wyprowadzka do biblioteki .

14. Stare dokumenty

Po co ci  wyciągi z konta z roku 2001 i dowód wpłaty zaliczki na urlop z roku 2009 ? Przejrzyj swoje dokumenty i te stare, które już nigdy do niczego nie będą ci potrzebne, po prostu podrzyj z upodobaniem i wyrzuć, albo spal w piecu ( jeśli go masz).

15. Bilety, wycinki z gazet

No nie, naprawdę zaglądasz do szuflady, wyjmujesz bilet do kina z roku 2002 i zastanawiasz się jak to było fajnie oglądać Titanic?

Sama miałam całe lata tendencje do zbieractwa podobnych śmieci. Pozbądź sie bez żalu. Bilet wstępu na koncert? No, daj spokój, przecież nie usłyszysz muzyki, kiedy będziesz się wpatrywać w świstek papieru, prawda? Adieu !

16. Filmy na DVD.

Miałam czubate szuflady filmów , które widziałam jeden raz i to mi wystarczy.

Pozbyłam się bez żalu w jedno ponure listopadowe popołudnie. Akurat te rzeczy możesz zamienić w gotówkę. Sprzedaj na Allegro. Na pewno znajdą się tacy, którzy marzą o tym, żeby mieć u siebie kolekcję filmów z Louisem De Funes.

17. Kosmetyki kolorowe

Wyrzuć wszystkie, których nie używasz od trzech czterech miesięcy.

Serio. Ja tak zrobiłam. Jedna szminka, jeden tusz, jeden róż, jedna paleta cieni do powiek. I jedna kredka do brwi. Wystarczy.

18. Lakiery do paznokci.

Zostaw tylko te, których używasz. Resztę oddaj koleżance ( może lubi takie odcienie), a jeśli nie, wyrzuć, wyrzuć, wyrzuć…

19. Apteczka

Tu nie ma żartów. Musisz robić regularny przegląd, nie ma potrzeby tłumaczyć dlaczego. I nie gromadź dziesięciu rodzajów proszków od bólu głowy. Wystarczy jeden. Za to nie zapomnij o jodynie, bandażu i plastrach.

20. Gazety i tygodniki

Wyrzuć, albo oddaj komuś. Na co ci stare gazety? Myślisz, że zajrzysz jeszcze kiedyś do nich ?

Możesz spalić w piecu.

21. Szampony, żele pod prysznic, odżywki do włosów

Nie wyrzucaj, zużyj do końca, ale potem kupuj rozsądnie. Nie potrzebujesz dziesięciu szamponów i balsamów, tudzież pięciu odżywek do włosów.

Pozdrawiam – Agnieszka

z pewnościa zainteresuje Cię też to

http://greenelka.com/opowiesc-o-kunie-czyli-nie-zaluj-swojej-odwagi/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *