18 powodów, dla których warto ograniczyć cukier, czyli byłam ćpunką

Please follow and like us:
20

18 powodów, dla których warto ograniczyć cukier, czyli byłam ćpunką

Ok, ok, dzisiaj wszyscy wiedzą, że cukier  jest niezdrowy, że tuczy, że psują się od niego zęby, coś jeszcze?

Pewnie, że tak. Ale co z tego, skoro tak lubimy słodkie?

Człowiek tak już ma.

Miłość do słodkiego kształtowała się razem z nim, szła za nim od początku. Gorzki smak był przez człowieka omijany i nielubiany. Kojarzył się z trucizną. Gorzkie rośliny były trujące więc ich nie tykał. Słodkie owoce leśne, jagody, maliny, poziomki cud – miód.

18 powodów dla których warto ograniczyć cukier

A powiedz mi proszę, czy lubisz piołun? No oczywiście, jasne, że nie

I wszystko było w porządku, bo człowiek potrzebuje cukru. I go miał. Ale nie w takich ilościach jak dzisiaj i nie w takiej formie. Cukier, który człowiek jadł  kiedyś, był naturalny,  czyli taki, jaki  jest w naturze.

No tak, ale przecież biały cukier też z natury powstał. Jednak  przetworzony, przerobiony tysiąckrotnie przez maszyny, stał się już tylko produktem, który tylko i wyłącznie szkodzi. I jest wszędzie, naprawdę wszędzie !

Nie tylko w torebce, nie tylko jako białe kostki, ale tam, gdzie  się biedny człowiek wcale nie spodziewa. W jogurtach, chlebie, bułkach, makaronach, sokach, dżemach, kiełbasach, alkoholu i naturalnie we wszystkich fast – foodach. Nie mówiąc o lekach, syropach i suplementach diety.

I to nie tylko jako cukier, ale i jego dziwne pochodne. Nieraz trudno je jako cukier rozpoznać i o to chodzi.

Cukier glukozowy ( absolutne świństwo odpowiedzialne za wiele chorób), cukier mleczny, cukier fruktozowy i wiele, wiele innych.

Ja sama bardzo długo byłam przekonana, że cukier „tylko” tuczy i „tylko” psuje zęby. Co oczywiście samo w sobie już powinno wystarczyć, żeby ograniczyć jego spożywanie.

Nie myśl sobie, że  namawiam cię  do całkowitego wyeliminowania cukru. Nie. Bo zdaję sobie sprawę, że to bardzo restrykcyjne i nie każdy się na to zdobędzie.

Ale zachęcam cię do ograniczenia go w diecie, a na początek podjęcia wezwania ” 30 dni bez cukru”.

Tylko 30 dni bez bialego narkotyku.

Tak, bo cukier jest narkotykiem, który potrafi potwornie uzależnić i objawy jego odstawienia są podobne do tych, jakie są po odstawieniu nikotyny.

Ja  wpadłam niestety w szpony cukrowego nałogu i w którymś momencie zdałam sobie sprawę, że mój związek z czekoladą staje się powoli toksyczny i czas go zakończyć.

18 powodów, dla których warto ograniczycćcukier

Jeżeli ciebie to nie spotkało, gratuluję.

Mimo tego zachęcam cię do podjęcia 3o dniowego wezwania całkowitego odstawienia cukru i produktów zawierających cukier.

Oto dlaczego.

18 powodów, dla których warto ograniczyć cukier.

.1.Cukier burzy wewnętrzną równowagę chemiczną organizmu.

Przez to,  że zaburza wchłanianie ważnych pierwiastków,  powoduje braki  między innymi w poziomie miedzi, chromu, potasu i wapnia. Ten ostatni pierwiastek pobiera organizm w przypadku braków, z kości. Dlatego nadmierne spożywanie  cukru  przyczynia się do osteoporozy.

3. Cukier osłabia funkcjonowanie serca i przyczynia się do jego chorób, ponieważ zaburza przyswajanie magnezu i potasu, które są niezbędne do jego funjcjonowania.

4. Cukier prowadzi do otyłości, a co za tym idzie do rozwoju chorób cywilizacyjnych, takich jak wysokie ciśnienie, cukrzyca i nowotwory.

5. Cukier zakwasza organizm. Kiedy tkanki są zakwaszone, zakłócona jest  równowaga kwasowo-zasadowa i cialo czerpie z zapasów minerałów, które zgromadziło.

6. Cukier psuje zęby.

7. Cukier osłabia odporność. Im więcej cukru jesz, tym mniejszą zdolność obrony mają twoi żołnierze, czyli białe ciałka krwi.

8.Cukier odżywia guzy i pasożyty wewnątrz ciała.

9. Cukier to też pokarm dla  guzów złośliwych. Potrzebują go do wzrostu. Niektórzy naukowcy uważają, że cukier jest głównym pokarmem dla komórek rakowych.

10.Nadmierne spożycie cukru prowadzi do cukrzycy.

11. Cukier powoduje insulinoodporność, czyli stan, kiedy trzustka zmuszona jest do nadmiernego wydzielania insuliny, a organizm przestaje na nią reagować.

18 powodów,dla których warto ograniczyć cukier

12. Cukier uzależnia i to bardzo.

Kiedy wpadniesz w pułapkę cukrową, nigdy nie masz dosyć.  Otwierasz paczkę cukierków i musisz zjeść do ostatniego. Wiem coś na ten temat, bo byłam bardzo mocno uzależniona od czekolady. Był taki czas, kiedy musialam zjeść jej kawałek natychmiast po przebudzeniu.

13. Przy nagłym, całkowitym odstawieniu cukru następują objawy typowe dla odwyku. Zmęczenie, bóle głowy, drażliwość.

14.Cukier nie zawiera błonnika, zatem powoduje zaparcia.

15. Cukier powoduje gazy i wzdęcia.

16. Cukier bardzo żle wpływa na cerę. Ja zawsze, kiedy objadałam się czekoladą, miałam na twarzy pryszcze.

17. Cukier jest pustą wydmuszką, pełną kalorii, nie daje nic dobrego, jest niepotrzebny.

18. Cukier przyspiesza starzenie. Nic tak nie postarza jak cukier.

Może  znasz jeszcze inne powody, żeby cukrowi powiedzieć adieu?

Człowiek pierwotny cukru nie znał.

Jest to dla nas substancja obca, wroga i powoli zabijająca.

Cieszę się, że ostatnio  zapanowała  moda na niejedzenie cukru. Zaczyna być widziany jako nowy narkotyk, biała śmierć. Człowiek nie zdaje sobie z tego sprawy jak szybko i boleśnie wpada w jego pułapkę. I jak powoli, ale skutecznie cukier niszczy.

Za to bardzo szybko widać efekty jego odstawienia.

Ciało jest  wdzięczne i potrafi to pokazać.

normalizuje się poziom cholesterolu

poprawia się wygląd skóry

spada waga ciała

normalizuje się poziom cukru we krwi

wyrównuje się ciśnienie.

Cukier nie da ci  nic, absolutnie nic, oprócz złudnego, chwilowego poczucia zadowolenia.

100 gramów cukru zawiera aż 400 kalorii i żadnych witamin !

A jeśli sądzisz, że cukier nierafinowany jest zdrowszy, wiesz, ten brązowy, to niestety wyprowadzę cię z błędu.

Cukier brązowy to często zwykły biały cukier z dodatkiem brązowego syropu, czyli pofarbowany „na zdrowo”. Chyba, że kupisz sprawdzony, z certyfikatem Bio. Ale nawet wtedy cukier jest tylko cukrem. Co prawda ten nierafinowany Bio ma więcej skladników  mineralnych, ale żeby organizm mógł z nich odnieśc jakąś korzyść, trzeba by zjeść tego cukru więcej niz kilogram, a to na pewno nie byłoby zdrowe.

Podobnie sprawa wygląda z cukrem kokosowym.  Firmy reklamują go jako produkt o niskim indeksie glikemicznym. To prawda. Ale ze swoimi  384 kaloriami w 100 gramach, naprawdę nie jest zdrowy.

Cukier to cukier i tyle.  Nie istnieje coś  takiego jak cukier zdrowy albo mniej szkodliwy.

Twojemu organizmowi jest obojętne czy kalorie pochodzą z cukru rafinowanego, nierafinowanego czy w 100% naturalnego.

Cukier to cukier.

Organizm ludzki potrzebuje cukru, to jasne.

Ale może spokojnie go  czerpać z węglowodanów złożonych i prostych. Na przyklad jeżeli zjesz na śniadanie miskę pełnoziarnistych płatków owsianych, zapewnisz sobie dopływ zdrowego cukru i długo nie odczujesz głodu. Inaczej niż w przypadku  śniadania skladającego się z bułki z nutellą i kawy z cukrem.

Czy łatwo zrezygnowac z cukru na 30 dni, czyli podejmij wezwanie.

Jak wszystko, tak i cukrowy detoks jest kwestią odpowiedniego  nastawienia.

Bo wszystko rozgrywa się w głowie. Jedyne co musisz, to mieć szeroko otwarte oczy i chęć zrobienia czegoś dobrego dla siebie.

Pamiętaj, że  cukier jest sprytny i pochował się przed tobą w różnych, mało spodziewanych miejscach.

Zatem jak się zabrać do detoksu?

Czytaj listy składników produktów, które kupujesz. Zdziwisz się, ile cukru może być  na przykład w kiełbasie.

Gotuj w domu. Nie kupuj gotowych produktów i  żadnych fastfoodów. Żadnych !

Zrezygnuj z cukru, który jest widoczny na pierwszy rzut oka.

Żadnych dżemow, żadnego miodu, żadnych kupnych słodyczy, żadnego cukru w herbacie i kawie, żadnej lemoniady, żadnych soków ze sklepu.

Nic więcej nie potrzeba, żeby cukrowy 30 dniowy detoks się udał.

A póżniej zobaczysz, że zmieni ci się smak, że słodycze ze sklepu będą dla ciebie po prostu za słodkie. Że to co było mało słodkie, będzie dla ciebie wystarczająco słodkie. Że nie będziesz podjadać między posiłkami. Że poczujesz się nowo narodzonym człowiekiem.

Początki mogą być trudne. Pierwsze kilka dni.Ale potem pójdzie jak z płatka.

Ja to zrobiłam. A byłam bardzo uzależniona od cukru. Nawet wtedy, kiedy juz jadłam zdrowo. Co ja mówię – wcale nie zdrowo. Bo wcinałam, wciągałam jak narkomanka tony czekolady. Nigdy nie poprzestałam na kawałku.

Byłam ćpunką.Serio.

Dzisiaj jem czasami czekoladę, ale gorzką, bez cukru.I to mi w zupełności wystarcza do szczęścia.

Nie musisz tego robić. Ale spróbuj wytrzymać te 30 dni. Warto.

Pozdrawiam – Agnieszka

Zapraszam też tutaj

http://greenelka.com/czy-warto-przeprowadzac-detoks/

 

 

 

 

 

 

(Visited 783 times, 1 visits today)
Please follow and like us:
20

Only registered users can comment.

  1. Dobrze, że o tym piszesz, bo to sama prawda… Cukier wyeliminowałam z mojej diety już dawno. Żeby nie było tak idealnie, dodam tylko, że czasem skuszę się na wypieki mojej mamy, czy też domową muffinkę – więc ten cukier gdzieś tam się pojawia. Jednak to sporadyczne wyskoki;) A czekoladę uwielbiam…tylko tą bardzo gorzką. Kostka od czasu do czasu nie zaszkodzi;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    1. Agnieszko, czasami, rzadko nie zaszkodzi. A gorzka czekolada jest zdrowa. Ja też zredukowałam moją konsumpcje cukru do tego. A poza tym dzisiaj jest cała masa przepisów na słodkie ze zdrowych składników.
      Uściski

  2. Powiem jak AA – jestem uzależniona, ale czekolady ani słodyczy nie zjadam kilogramami. bez słodyczy wytrzymałam najdłużej 5 dni, ale jakieś wady muszę mieć 😉
    Przyznaję, że stres bardzo wzmaga ochotę na coś słodkiego, a kawa lepiej smakuje choćby z herbatnikiem. Podziwiam wszystkich, którzy zrezygnowali całkowicie…

    1. No, nie wiem czy jesteś tak uzależniona jak ja byłam:).Masz rację, w stresie sięga się najczęściej po słodkie. Sprawdzilam to na sobie. Niestety. Więc teraz nie jem wcale słodyczy. 🙂

  3. Bardzo ciekawy i wspomagający w mych postanowieniach post. Oczywiscie, masz rację, że cukier to narkotyk i biała trucizna i że warto odstawić go całkowicie. Zrobiłam to po raz kolejny w swoim życiu i nie czuję, by czegos istotnego mi ubyło. Gdy mam smak na słodkie zjadam jabłko albo inny owoc. I to mi wystarczy. Od Czekolady nigdy nie byłam uzależniona. Podczas przeprowadzania diety E.Dąbrowskiej nie wolno jeść cukru (jak i wielu innych rzeczy). Wdrażam powoli tę dietę i z każdym dniem czuje sie lepiej. Dwa lata temu, gdy przeprowadzałam ja po raz pierwszy czułam sie jak uskrzydlona.Fizycznie i psychicznie. Tęsknię za tym uczuciem.
    W związku z tym, że cukier jest wszędzie, takze i w moich pysznych przetworach będę musiała ograniczyc ich produkcję. Robić je tylko dla przyjaciół i rodziny, a moze zupełnie z nich zrezygnować.
    Pomyślę o tym.
    A na razie dziekuję Ci Agnieszko za ciekawy tekst i serdeczne lecz nie słodkie pozdrowienia zasyłam z mojego Pogórza!:-))

    1. Olgo, to będziemy się wspierać wzajemnie, ok? Masz rację, oczywiście owoc wystarczy. Ja teraz rozkoszuje się jabłkiem:) Doceniam w pełni jego słodycz. Ciekawa jestem, czy robisz post dr Ewy Dąbrowskiej, czy też jesteś już na zdrowym żywieniu ? Polecam Ci mój tekst, jesli będziesz mieć ochotę, zajrzyj , to o sposobie odżywiania , który propaguje dr Joel Fuhrman, może znasz? Ja właśnie dzięki niemu rozpoczęłam zupełnie inne życie.

      http://greenelka.com/dieta-dr-fuhrmana-skrojona/
      Ps: ja juz nie robię przetworów z cukrem, jNatomiast uwielbiam kiszonki , no i poza tym po prostu suszę. Zioła, ale i jabłka, gruszki. To bezpieczne.
      Pozdrawiam Cię serdecznie z nadzieją na wiosnę:)

      1. Ok, wspierajmy się, Agnieszko! Tyle, że ja jestem dopiero na początku drogi i wiele muszę zmienić, przełamać w sobie na dobre a Ty jesteś już bardzo zaawansowana w tych zmianach i przyzwyczajona do zdrowego trybu zycia. Tak czy siak chcę zadbac o swoje zdrowie i schudnąć, a dieta Dąbrowskiej czy Fuhrmana to gwarantuje. Nie znałam do tej pory diety Fuhrmana i dlatego z ciekawoscia sobie o niej u Ciebie poczytałam. Myslę, że przeprowadzenie jej byłoby łatwiejsze latem, niz teraz, bo teraz nie ma zbyt dużego wyboru warzyw w sklepach. A latem i jesienią będę mieć własne z ogródka!
        Na razie zrezygnowałam z cukru, mięsa, tłuszczu, chleba oraz produktów mlecznych. Jeszcze koniecznie muszę pozegnać się z kawą i z paroma innymi rzeczami. Zrobię to powoli, bez szoku. Łatwiej mi będzie jak w koncu sie ociepli.
        Pozdrawiam serdecznie, sąsiadko!:-)

        1. Olgo, tak , jak się ociepli, będzie łatwiej. Ale pisząc o rezygnacji z tłuszczów, mam nadzieję, że masz na myśli te złe tłuszcze? Oleje rafinowane itd. ? Bo tłuszcze nam są potrzebne, ale na pewno to wiesz. Najzdrowsze są te naturalne: siemię lniane, orzechy, migdały, ziarna słonecznika i z nich nie rezygnuj, a wręcz przeciwnie powinny być w codziennej diecie.
          Ps :Ja zrezygnowałam z kawy na poście dr Ewy Dąbrowskiej. 4 lata temu. Przyszło lekko.
          Pozdrowienia sąsiadko:)

          1. Słonecznik uwielbiam i jem go aż za dużo!Uwielbiam chrupanie orzechów. I len mielony codziennie popijam, a wiec dobrych tłuszczy mi nie brakuje!
            Pozdrawiam ciepło!:-))

  4. Odkąd pamiętam nie słodzę kawy ani herbaty, a i specjalnego parcia na słodkie nie miałam. Teraz i tak mam problem z podwyższonym poziomem glukozy we krwi. I większą ochotę na łakocie. Rok temu zastosowałam restrykcyjną dietę eliminującą i cukier, i tłuszcz. W krótkim czasie bardzo dużo schudłam. Córki sugerowały, że powinnam się przebadać, bo taka utrata wagi jest wielce podejrzana. Ciałka w zatrważającym tempie przybyło.
    We wszystkim, co piszesz, masz rację. Jeszcze, żeby pozbycie nałogu było łatwiejsze…

    1. No tak zazwyczaj jest z restrykcyjnymi dietami, że po zakońzeniu ich szybko wracają kilogramy. Chyba że po diecie zmieni się sposób odżywiania na zdrowy. Tak jest na przykład z postem dr Ewy Dąbrowskiej.
      Pozrowienia 🙂

  5. Kiedyś juz pisałam o pewnej osobie, która całkowicie zrezygnowała ze słodyczy i jest dla mnie przykładem tego, jak można na prawdę zgorzknieć., a tego bym nie chciała:) Oczywiście ograniczyć tak, bo sama wiem jak się czuję np. po ciastku z kremem, ale czasem endorfiny płaczą z tęsknoty za dobrą mleczną czekoladą 🙂

  6. Nie słodzę napojów od wielu lat, cukierki, batony ciasteczka mogą dla mnie nie istnieć. Jednak skuszę się na sobre domowe ciasto… Chyba nie grzeszę tak bardzo, Agnieszko?

  7. Dziękuję Ci Agnieszko za ten post. a jestem ogromnie uzależniona. Nie słodzę napojów, nie piję żadnych kolorowych, ale zjadam tony ciast i ciasteczek, które sama piekę. Kilka razy rzucałam słodycze na Wielki Post z innych pobudek, ale już po Rezurekcji zasiadałam do słodyczy i tylko pierwszy kawałek ciasta był zbyt słodki, reszta już nie. Wiem, że wszystko jest w głowie, dużo bym dała by nie lubić słodyczy, a jednak nie mogę bez nich żyć. Ostatnio dołączyła mi się wielka zgaga i nawet to nie pomaga i nie mobilizuje.

    1. Basiu, ja bardzo dobrze wiem co to znaczy. To potworny nałóg tak jak o tym napisałam. Jednak naprawdę można to pokonać. Kiedyś paliłam nałogowo i wiesz co mi pomogło? Nowenna Pompejańska. Skoro udaje Ci sie pokonać uzależnienie w czasie Wielkiego Postu, to może sięgniesz po ten sposób? Początki sa trudne, ale tylko początki. To nie słodycze maja mieć nad Tobą władzę, ale Ty nad słodyczami.
      Pozdrowienia cieplutkie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *